/Wywiad z Jakubem Trojgo

Wywiad z Jakubem Trojgo

Pułtuszczanin Jakub Trojgo został odznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Srebrnym Krzyżem Zasługi. Jakub jest zastępcą dyrektora w Biurze Obsługi Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznych Infrastruktury Energetycznej, które od strony administracji rządowej nadzoruje spółkę Gaz-System S.A. realizującą projekt Baltic Pipe. To zaangażowanie pułtuszczanina właśnie w ten projekt zostało docenione przez Prezydenta Andrzeja Dudę. Jakub Trojgo opowiedział nam o swojej pracy nad Baltic Pipe oraz o kolejnych projektach.

Aleksandra Dąbrowska: Na początku chciałabym pogratulować odznaczenia.

Jakub Trojgo: Bardzo dziękuję.

A.D.: Można powiedzieć, że na to odznaczenie zaczął pracować Pan już w szkole. Słyszałam, że brał Pan
udział w kilku olimpiadach przedmiotowych, i to z powodzeniem?

J.T.: Mówimy tutaj już o całkiem odległej przeszłości, ale faktycznie, będąc uczniem Publicznego Gimnazjum nr 1 w Pułtusku zdobyłem tytuł laureata w tzw. olimpiadach przedmiotowych z fizyki i historii, co pozwoliło mi potem na w miarę bezproblemową rekrutację do Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Warszawie.

A.D.: Na jaki kierunek padł wybór na studiach?

J.T.: Wybrałem Międzykierunkowe studia ekonomiczno-matematyczne na Uniwersytecie
Warszawskim, co było naturalną kontynuacją profilu, który wybrałem w Liceum oraz
zainteresowań związanych z kwestiami gospodarczo-ekonomicznymi. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że był to bardzo dobry wybór.

A.D.: Jak zaczęła się Pana kariera zawodowa?

J.T.: Na ostatnim roku studiów rozpocząłem pracę w biurze ówczesnego Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Ministra Piotra Naimskiego, który poszukiwał do swojego zespołu osoby o profilu ekonomicznym. Zadaniem Pełnomocnika i obsługującego go biura jest nadzór nad operatorami infrastruktury energetycznej oraz nad realizowanymi przez te spółki strategicznymi inwestycjami.

A.D.: Czyli to właśnie tam zaangażował się Pan w prace nad Baltic Pipe?

J.T.: Baltic Pipe od początku był kluczowym projektem, którym zajmował się Pełnomocnik, jego biuro oraz nadzorowana przez nas spółka Gaz-System – realizująca tę inwestycję. Zaczynaliśmy od prac koncepcyjnych, poprzez wszystkie niezbędne uzgodnienia, aż do bezpośredniego nadzoru nad pracami budowlanymi.

A.D.: Za co dokładnie odpowiadał Pan przy realizacji systemu gazociągów?

J. T.: Baltic Pipe to było bardzo złożone przedsięwzięcie i praca przy nim zmieniała się w
zależności od fazy projektu. Na początku, główne zadania którymi się zajmowaliśmy skupiały
się na prowadzeniu rozmów z partnerami zagranicznymi z Danii, Szwecji i Norwegii oraz z
Komisją Europejską. W kolejnych etapach koordynowaliśmy administrację rządową przy
wydawaniu niezbędnych decyzji i pozwoleń. Następnie, w fazie budowy nadzorowaliśmy
bieżący postęp prac, tak żeby projekt został zrealizowany w terminie, czyli do 30 września
2022 r. We wszystkich tych pracach nasze biuro, w tym ja, braliśmy udział.

A.D.: Czy podczas pracy nad Baltic Pipe towarzyszyło Panu przeświadczenie, że to bardzo ważny,
historyczny projekt?

J T.: Od początku mieliśmy świadomość, że projekt Baltic Pipe jest strategiczny dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, ponieważ pozwoli Polsce uniezależnić się w 100% od gazu z Rosji. Wiedzieliśmy też, że kluczową kwestią w tym projekcie jest czas – projekt musiał zostać ukończony do 30 września 2022 r., ponieważ w 2022 roku wygasa kontrakt jamalski, na podstawie którego dostarczany był gaz do Polski z Rosji. Jak widzimy, rzeczywistość przyspieszyła i Rosjanie, ze względu na wojnę na Ukrainie, odcięli nam dostawy gazu już w Kwietniu tego roku, co czyni gazociąg Baltic Pipe jeszcze ważniejszym. Myślę, że warto tutaj dodać, że kiedy zacząłem pracować w biurze Pełnomocnika, mało kto wierzył w terminową realizację tego projektu. Wiemy dobrze jak przez lata były prowadzone inwestycje w Polsce. Jednak niesamowita determinacja Ministra Piotra Naimskiego spowodowała, że wiele kwestii, które wydawały się niemożliwe do przeprowadzenia, po prostu się udawały. Dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której od 1 października 2022 roku – w dacie zaplanowanej ponad 6 lat temu – gazociąg Baltic Pipe tłoczy gaz do Polski. Jest to naprawdę duże osiągnięcie całego naszego Państwa.

A.D.: Co czuł Pan podczas odbierania odznaczenia z rąk Prezydenta?

J. T.: Na pewno jest to zaszczyt i bardzo miłe uczucie, kiedy Prezydent wręcza odznaczenie.
Największą satysfakcję daje mi jednak fakt, że mogłem współpracować przy tak strategicznej
inwestycji, z tak niezwykłymi ludźmi.

A.D.: Pewnie czekają już kolejne zadania do realizacji?

J.T.: Tak, od ponad roku nadzorujemy również spółkę Polskie Elektrownie Jądrowe realizującą projekt pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. To właśnie budowa elektrowni jądrowej jest kolejnym ogromnym wyzwaniem, przed którym stoimy. Jesteśmy u progu kluczowych decyzji rządowych w tej sprawie. Jestem przekonany, że tak jak w przypadku gazociągu Baltic Pipe, z sukcesem uda nam się przeprowadzić również to wielkie przedsięwzięcie.

A.D.: Bardzo dziękuję za rozmowę.

J.T.: Dziękuję.

Brak opisu.