/Niezasłodka – wywiad z Katarzyną Wendołowską

Niezasłodka – wywiad z Katarzyną Wendołowską

Wiele osób lubi piec, ale niewiele wie jak zamienić wypieki w kulinarne dzieła sztuki. Katarzyna Wendołowska z Pułtuska znalazła na to sposób. Od kilku lat łączy zamiłowania kulinarne z artystycznymi, tworząc niekonwencjonalne dekoracje torów i ciast. Swoje projekty publikuje na blogu “Niezasłodka”, gdzie można zobaczyć dekoracje 3D, okazjonalne, z humorem i z motywami ze znanych filmów.

Aleksandra Dąbrowska: Jak narodziła się Pani pasja do pieczenia i dekorowania?

Katarzyna Wendołowska: Jeśli chodzi o szeroko pojęte gotowanie, przerodziło się w pasję w okolicach 2013 roku, wtedy w kuchni odreagowywałam sesję i każde kolokwium na studiach (z zawodu jestem lekarzem weterynarii, wiec jak można się domyślić, było ich sporo). Pasja do słodkości pojawiła się kilka lat temu, w momencie, kiedy udało mi się upiec pierwszą bezę. Z całą rodziną zakochaliśmy się w tych słodkościach. Beza była must have na każdej uroczystości rodzinnej czy wśród przyjaciół. Jestem samoukiem, pierwszy tort „artystyczny” (jak wtedy sądziłam;)) wykonałam w zeszłym roku w maju – tort na urodziny męża, serwowany na talerzu obiadowym, tynkowany łyżką stołową;) Wtedy właśnie narodził się pomysł na Niezasłodką.

Może być zdjęciem przedstawiającym ciasto

A.D.: Ile czasu zajęło Pani dojście do takiej perfekcji w dekorowaniu?

K.W.: Do perfekcji jeszcze długa droga przede mną, ale jestem dumna obserwując jakie postępy robię w stosunkowo krótkim czasie.

A.D.: Dekoracje zamieszczane na blogu są naprawdę pomysłowe i okazałe. Skąd czerpie Pani inspirację?

K.W.: Pomysły i inspirację czerpię głownie z głowy, z głowy klientów i internetu. W XXI wieku każdy chyba zna Pinteresta – przeglądam go regularnie. Często testuję różne koncepcje tortowe na uroczystościach rodzinnych. Obserwuję też dużo „torciar” na Instagramie i TikToku.

A.D..: Jaka była najtrudniejsza, najciekawsza dekoracja, którą Pani robiła?

K.W.: Może nie najtrudniejsze, ale zdecydowanie do moich ulubionych należą dekoracje z motywem Harrego Pottera. W maju robiłam tort i dostałam wolną rękę co do dekoracji. Był tylko jeden warunek: miał być właśnie w stylu Harry’ego Pottera – oszalałam z radości. Nie mogłam się zdecydować. Swój zeszłoroczny urodzinowy mikro tort też robiłam w tym stylu, ale jako, że „szewc w dziurawych butach chodzi” nie miałam na jego wykonanie zbyt wiele czasu, stąd też nie był zbyt skomplikowany.

Brak opisu.

A.D.: Skoro już wspomniała Pani o czasie, pociągnę ten temat. Jestem ciekawa ile godzin, a może nawet dni (?) zajmuje realizacja najbardziej wymagających zamówień?

K.W.: Tych najbardziej skomplikowanych – nawet do tygodnia, prostszych – ewidentnie krócej. Praca w cukiernictwie często jest etapowa i, mimo że nie zajmuje całego dnia, musi być rozdzielona na dzień kolejny i kolejny. Beza musi odpowiednio długo stygnąć w piekarniku, biszkopt musi odstać swoje w lodówce przed pokrojeniem, to samo tyczy się przełożenia tortu.

A.D.: Bierze Pani udział w jakichś warsztatach, konkursach?

K.W.: Jak wspominałam, w znacznej mierze jestem samoukiem. Co prawda, po podjęciu decyzji o założeniu Niezasłodkiej, wykupiłam kilka podstawowych kursów cukierniczych, ale stanowczo większą część moich umiejętności zdobywałam wymyślając, doczytując i testując na przyjaciołach i rodzinie.

A.D.: Jakie słodkości ma Pani w ofercie? Czy jest także jakaś oferta sezonowa np. świąteczna?

KW.: W ofercie nie mam stałych słodkości, każde zamówienie indywidualnie omawiam z klientem. Ustalamy koncepcje smakowe, dekoracyjne i ilość porcji. Następnie przygotowuję propozycje smaków i wyglądu razem z wyceną. Wtedy klient decyduje czy zamawia tort, czy ustalamy coś dalej. Często też pytam o budżet na daną słodkość i staram się coś doradzić. W okresach świątecznych staram się również przygotować dodatkowo oferty świąteczne, aby ułatwić podjęcie decyzji. Z okazji bardziej „marketingowych” świąt przygotowuję też „boxy świąteczne”. Muszę przyznać, że cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem.

A.D.: Z jakim wyprzedzeniem trzeba zamawiać ciasta i torty?

K.W.: Oczywiście z racji rozplanowania działań najbardziej preferuję wczesne zamawianie słodkości. Mamy wtedy czas na spokojnie ustalić wszystkie koncepcje, a ja mam świadomość ile zamówień jestem w stanie w tym czasie przyjąć. Ale nie zdarzyło mi się jeszcze komuś odmówić. W sezonie wakacyjnym najlepiej zamawiać z większym wyprzedzeniem (jest to sezon ślubny). Poza sezonem minimalny czas zamówienia to tydzień przed, ale zdarzało mi się robić tort zamówiony na 3 dni przed.

A.D.: Muszę przyznać, że jak patrzę na te wszystkie dekoracje, aż nie dowierzam, że są wykonane z produktów spożywczych. Czy one wszystkie naprawdę są jadalne?

K.W.: Staram się bazować głownie na jadalnych rzeczach i mogę powiedzieć, że 99% ozdób z moich tortów jest jadalna. Dzieci zawsze wykłócają się o ozdoby z masy cukrowej, dlatego zawszę informuję klientów w których dekoracjach użyłam jakichś łączników ( np. w postaci wykałaczek).

A.D.: Będę z ciekawością obserwować bloga i czekać na zdjęcia kolejnych niesamowitych dekoracji. Bardzo dziękuję za rozmowę.

K.W.: Również bardzo dziękuję.

Brak opisu.
Brak opisu.
Brak opisu.
Brak opisu.
Brak opisu.
Brak opisu.
Brak opisu.