/AUTO-SOBOWTÓR W PUŁTUSKU???

AUTO-SOBOWTÓR W PUŁTUSKU???

Pan Radosław z Wrocławia otrzymał mandat za zarysowanie autem innego samochodu na parkingu w Pułtusku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że… tego dnia w ogóle nie przebywał w naszym mieście. Co zatem wydarzyło się na parkingu?

21 sierpnia na pułtuskim parkingu miała miejsce stłuczka. Świadkowie wezwali policję. Funkcjonariusze wysyłali mandat do Wrocławia na adres właściciela auta. Sęk w tym, że wrocławianin ma dowody na to, że w tym dniu w ogóle nie przebywał w naszym mieście.

 O godzinie 9.11 wrocławianin wyjechał z posesji przy ulicy Łąkowej 6 na umówione spotkanie na Bielany Wrocławskie. Tam wykonywał, w ramach swojej pracy, pomiar mebli na zamówienie. Potem podobne zadanie czekało go w innym miejscu, a następnie w hurtowni we Wrocławiu zapłacił telefonem, otrzymał fakturę VAT i własnoręcznie ją podpisał. Były też i inne zakupy, także we wrocławskich placówkach handlowych.

wawalove.wp.pl

Jak się okazało, to nie pierwszy mandat, który niesłusznie otrzymał p. Radosław. Wywnioskował więc, że musi istnieć sobowtór jego auta. Zlecił na własny koszt ekspertyzę. Jego samochód porównano z autem z fotografii, jaką otrzymał od straży miejskiej wraz z mandatem za złe parkowanie. W trakcie ekspertyzy wykazano różnice między pojazdami.

Istnieje jednak nagranie z parkingu, na którym widać, że z samochodu wysiada mężczyzna. Nie widać twarzy, ale sylwetka jest podobna.

Policja w Łodzi potwierdza w rozmowie z TVN Warszawa, że istnieją klony aut. To dla przestępców sposób na zalegalizowanie auta z nielegalnego źródła. “Dawca” to taki sam model i rocznik, z takim samym typem nadwozia. Trzeba dorobić identyczne tablice rejestracyjne i przebić numer VIN.

wawalove.wp.pl

Sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta. Sąd w Pułtusku wyznaczył kolejny termin rozprawy. Wrocławianin zmienił numery auta.

Źródło: wawalove.wp.pl