/CZY TO TWOJE ŚWIĘTO? WYMYŚLIŁ JE POLAK!

CZY TO TWOJE ŚWIĘTO? WYMYŚLIŁ JE POLAK!

3 czerwca każdy rower, więc również każdy rowerzysta ma swoje święto. Miłośnicy jednośladów każdego dnia „kręcą” kilometry w drodze do pracy, szkoły, na zakupy czy tylko dla relaksu, zdrowia lub wyczynowo dla sportu. Inicjatorem święta jest Polak – prof. Leszek Sibilski – socjolog, wykładowca Montgomery College (USA), były kolaż, członek polskiej kadry olimpijskiej.

Z danych przygotowanego przez ARC Rynek i Opinia wynika, że gdyby wszyscy rowerzyści z Polski jechali jeden za drugim, tworzyliby ciągłą o długość 22 tysięcy kilometrów! To sześć razy więcej niż obwód Polski i ponad połowa długości równika. Wynika z niego, że aż 38% Polaków traktowało w 2019 roku rower jako ulubioną dyscyplinę sportową.

Kto jeździ na rowerze?

Z zalet jazdy na rowerze zdają sobie sprawę przede wszystkim osoby powyżej 35. roku życia. Dla osób w wieku 18-24 lat rower nie jest nawet w pierwszej piątce ulubionych sportów. W grupie wiekowej 34-44 lata już 54% respondentów podaje jazdę na rowerze jako ulubiony sport. Na drugim miejscu jest bieganie z wynikiem 33%. W grupie wiekowej powyżej 45. roku życia rower wybiera 41% osób.

Z danych Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że 13% respondentów jeździ rowerem do pracy. Z kolei według TNS Polska, jeśli dystans jest krótszy niż 4 km to czas dojazdu rowerem jest taki sam jak samochodem.

Niestety w Polsce nie jest jeszcze popularne działanie firm, aby zachęcić pracowników do jazdy na rowerze. W Europie Zachodniej jest to coraz bardziej popularne. Na południu Włoch, w Bari, władze miasta dopłacają do zakupu roweru. Do tradycyjnego dorzucają 150 euro, do elektrycznego – 250. Osoby, które dojeżdżają do pracy rowerem dostają 20 eurocentów za przejechany kilometr. Niestety, można zarobić nie więcej niż 25 euro miesięcznie. Podobne rozwiązania stosuje się w innych państwach – na przykład we Francji i Holandii. Dlaczego jazda po mieście na rowerze jest tak promowana? Pozwala ograniczyć korzystanie z samochodów. Auta przyczyniają się do powstawania niskiej emisji pyłów i szkodliwych gazów, która z kolei wpływa negatywnie na zdrowie człowieka.

Polak inicjatorem święta!

Światowy Dzień Roweru, który obchodzimy właśnie 3 czerwca, to młode święto. Zostało ustanowione w 2018 roku przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Na pomysł święta rowerowego wpadł Polak – prof. Leszek Sibilski – socjolog, wykładowca Montgomery College (USA), były kolaż, członek polskiej kadry olimpijskiej.

12 kwietnia 2018 roku w nowojorskiej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych przegłosowano nowe święto. Od tego dnia, co roku na całym świecie, 3 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Roweru. W Polsce, w promocję święta zaangażowała się Fundacja Allegro All For Planet, która na co dzień promuje jazdę na rowerze. Rezolucja przyjęta przez ONZ przypomina, że rower „przekazuje pozytywny sygnał do wspierania zrównoważonej konsumpcji i produkcji oraz ma pożyteczny wpływ na klimat”. Wskazuje też, że ważne jest „wspieranie najlepszych praktyki i środków promocji roweru w społeczeństwie”. Ma uświadomić, że rower stanowi źródło korzyści społecznych, zdrowotnych i ekonomicznych. Namawia też wszystkich, w tym prywatne firmy i instytucje państwowe, do zainteresowania rowerem jako wszechstronnym narzędziem człowieka.

Polska wiodącym producentem rowerów?

Co ciekawe, Polska to także jeden z wiodących producentów rowerów w Europie. W 2016 roku mieliśmy 9% udział w rynku. Wyprzedzają nas jedynie Włochy, Niemcy i Portugalia. W 2018 roku w naszym kraju wyprodukowano 1,1 mln rowerów za 1,2 mld zł. Co prawda oznacza to spadek liczby wyprodukowanych rowerów w porównaniu do poprzedniego roku, ale wartość sprzedaży jest większa. Polscy wytwórcy postawili na rowery bardziej zaawansowane. Przykładem jest Kross, który ma nawet własną fabrykę ram karbonowych w Polsce. W 2018 roku z taśm produkcyjnych firmy zjechało 275 tysięcy rowerów.

Info na podstawie TNS Polska, CBOS, Centrum rowerowe.