Data publikacji: 15 wrz 2025
Zwycięstwo w ostatniej sekundzie
Nadnarwianka była bliska zejścia ze zwycięskiej ścieżki. Wygraną z Drukarzem dał dopiero gol Tomasza Bobowskiego w trzeciej minucie doliczonego czasu. Zespół Piotra Cywińskiego pokonał stołecznych 3:2 w 6. kolejce Decathlon V ligi.
Drukarz to klub stawiający głównie na szkolenie. W kadrze przyjezdnych znalazło się 17 zawodników urodzonych w XXI wieku oraz 37-letni Szymon Lewicki, drugi trener zespołu. Goście zaczęli ambitnie - od wysokiego pressingu, ale nie ustrzegli się błędów. Prowadzenie Nadnarwianka zdobyła już w 12. minucie, gdy Michał Czarnecki wykorzystał prostopadłe podanie. Po pół godziny było 2:0. Tym razem akcję przeprowadził Mateusz Bramowicz, który wpadając w pole karne zdecydował się na własne wykończenie. Nadnarwianka oddała inicjatywę i czekała na kontry. Drukarz całkiem nieźle radził sobie jednak w ataku pozycyjnym. Tuż po przerwie rozluźnieni pułtuszczanie stracili gola po składnej akcji rywali. Goście przejęli inicjatywę, a Nadnarwianka opadała z sił. W końcu warszawianie wyrównali po pięknym strzale w 81. minucie. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, ale wtedy ostatni zryw przeprowadził Sebastian Czapa. Piłka trafiła do Tomasza Bobowskiego, a ten skierował ją do bramki. Po kilku sekundach sędzia skończył mecz. Za tydzień Nadnarwianka podejmie kandydata do awansu - Polonię II Warszawa. Mecz o 15:30 w sobotę.
Nadnarwianka Pułtusk - Drukarz Warszawa 3:2 (2:0) Czarnecki 12, Bramowicz 30, Bobowski 90+3 - Jeleński 48, Solecki 81
Nowiński - Jagielski, Zajączkowski, Ostrowski - Żołnierzak, Stańczak, Bramowicz, Pietroń - Czarnecki (63. Bobowski), Czapa, Jabłoński
Tagi: #Nadnarwiaka #Drukarz Warszawa
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy