Data publikacji: 17 kwi 2026
Nawet 90% strat w uprawach. Jak rolnicy mogą się zabezpieczyć w 2026 roku? Rozmawiamy z ekspertem
W ubiegłym sezonie w niektórych miejscach rolnicy za sprawą przymrozków stracili nawet do 90% plonów w sadach i warzywach. Rośliny zaczynają wegetację coraz wcześniej, koszty produkcji rosną, a zasady wyliczania ubezpieczeń się zmieniają - to wszystko sprawia, że sezon 2026 jest dla rolników dużym wyzwaniem. O tym, dlaczego dziś ubezpieczenie upraw jest tak ważne, rozmawiamy z Katarzyną Pikorą, ekspertką z Optima Agencja Ubezpieczeniowa Sp. z o.o.
Jan Kisiel: Dlaczego w 2026 roku ubezpieczenie upraw wiosną jest ważniejsze niż w ubiegłych latach?
Katarzyna Pikora: Kluczowym powodem jest przyspieszona wegetacja roślin, która sprawia, że uprawy są narażone na przymrozki w fazach ich największej wrażliwości. W ubiegłym sezonie straty w sadach i warzywach sięgały lokalnie nawet 90% plonów. W tym roku akcja ofertowania ruszyła wcześniej, aby rolnicy zdążyli objąć ochroną swoje uprawy przed gwałtownymi zjawiskami pogodowymi.
JK: Ile realnie kosztuje polisa i jak wysokie są dopłaty z budżetu państwa?
KP: System w 2026 roku utrzymuje bardzo korzystne warunki: dopłaty z budżetu państwa pokrywają do 65% wartości składki. Oznacza to, że producent rolny realnie płaci tylko 35% kosztów ochrony. Pełna dopłata przysługuje, gdy zakłady ubezpieczeń zachowają limity stawek taryfowych, które dla zbóż, rzepaku czy ziemniaków na dobrych glebach (klasy I-IV) wynoszą 9%.
JK: Słyszałem o zmianach w wyliczaniu Sum Ubezpieczenia (SU). Czy teraz ubezpiecza się na realną wartość plonu?
KP: Tak, to jedna z najważniejszych zmian w 2026 roku. Po raz pierwszy zastosowano metodologię wyliczania SU na podstawie średniej ceny z trzech ostatnich lat. Rozwiązanie to uodparnia system na nagłe, spekulacyjne spadki cen rynkowych, dając rolnikowi gwarancję wypłaty odszkodowania, które realnie pozwoli na odtworzenie produkcji po szkodzie.
JK: Jakie konkretne zmiany w wycenach widać w tym sezonie?
KP: Największe przesunięcia dotyczą trzech sektorów:
- Ziemniaki: Suma ubezpieczenia wzrosła drastycznie o 22 000 zł, osiągając poziom 85 100 zł/ha, co wynika z potężnego wzrostu kosztów sadzeniaków i ochrony.
- Zboża: Tutaj mamy stabilizację na poziomie 16 300 zł/ha.
- Warzywa gruntowe: Nastąpiła korekta w dół do poziomu 340 500 zł/ha po ekstremalnie wysokich wycenach z 2025 roku.
JK: Co się stanie, jeśli rolnik nie ubezpieczy połowy swoich upraw?
KP: Ubezpieczenie co najmniej 50% powierzchni upraw, do których pobiera się dopłaty, to obowiązek ustawowy. Brak polisy skutkuje karą (2 euro za każdy hektar płatne do gminy), ale znacznie groźniejsza jest inna konsekwencja: rolnik traci prawo do pełnej pomocy publicznej (np. kredytów klęskowych) w przypadku wystąpienia kataklizmu.
JK: Jakie ryzyka są obecnie najczęściej wybierane przez profesjonalne gospodarstwa?
KP: Standardem są pakiety obejmujące grad i przymrozki wiosenne, ale coraz więcej rolników decyduje się na opcje rozszerzone o deszcz nawalny i huragan. Warto też zwrócić uwagę na oferty specjalistyczne, jak ubezpieczenie strat jakościowych (np. ordzawienia owoców) w VH Polska czy ochronę słomy w ryzyku ognia w Generali.
JK: Co w sytuacji, gdy szkoda na początku sezonu uniemożliwia dalsze prowadzenie uprawy?
KP: Mechanizm wypłaty zależy od tego, kiedy zawarto umowę:
- Wiosna (np. przymrozki): Stosuje się odszkodowanie za koszty ponownego zasiewu, czyli na założenie uprawy alternatywnej, którego wysokość jest odgórnie narzucona przez ubezpieczyciela w jego warunkach (OWU). Może to być zwrot faktycznych nakładów (do limitu 15–20%) lub sztywna kwota techniczna (np. 15%). Rolnik nie wybiera tutaj wysokości wypłaty.
- Jesień (ujemne skutki przezimowania): To w tych polisach rolnik sam decyduje o poziomie zabezpieczenia. Przy podpisywaniu umowy wybiera się konkretny ryczałt (od 15% do 25% sumy ubezpieczenia), który zostanie wypłacony, jeśli oziminy nie przetrwają zimy i konieczne będzie założenie uprawy alternatywnej.
JK: Czy to prawda, że są duże trudności z ubezpieczeniem rzepaku od przymrozków i niektóre firmy w ogóle nie chcą go teraz przyjmować?
KP: Tak, informacje te są całkowicie prawdziwe. Rzepak ozimy po okresie zimowym charakteryzuje się bardzo niską tolerancję na stres termiczny, co przy obecnych wahaniach pogody czyni go dla firm ubezpieczeniowych uprawą o najwyższym profilu ryzyka.
Sytuacja na rynku wygląda obecnie tak, że niektórzy ubezpieczyciele już oficjalnie ogłosili, że w tym sezonie nie będą oferować ochrony rzepaku od przymrozków wiosennych, natomiast inne towarzystwa jeszcze czekają z decyzją i analizują ryzyko. Niezależnie jednak od firmy, ubezpieczenie rzepaku od tego zjawiska będzie w tym roku wszędzie mocno limitowane.
JK: Co mają zrobić rolnicy, którym ubezpieczyciele odmówią ochrony rzepaku od przymrozków? Czy zostaną oni bez żadnej pomocy, jeśli plantacja wymarznie?
KP: W przypadku odmowy ubezpieczenia rzepaku od przymrozków, najważniejsze jest wykupienie polisy choćby od gradu na co najmniej 50% powierzchni upraw. Pozwala to spełnić obowiązek ustawowy i chroni przed automatycznym obcięciem o połowę każdej pomocy klęskowej z ARiMR.
Warto pamiętać o ogromnej przewadze polis jesiennych - rolnicy, którzy ubezpieczyli rzepak jesienią, mają ochronę przed przymrozkami aktywną automatycznie od 1 lub 15 kwietnia w zależności od zakładu ubezpieczeń, czyli praktycznie od początku wegetacji, bez konieczności czekania na upłynięcie 14-dniowej karencji obowiązującej w polisach zawieranych na wiosnę.
Na koniec należy podkreślić, że dobrze dobrane ubezpieczenie upraw to dziś podstawa bezpieczeństwa gospodarstwa. Więcej informacji można uzyskać w Optima Agencja Ubezpieczeniowa Sp. z o.o.
W przypadku pytań skontaktuj się z ekspertami z Optima Agencja Ubezpieczeniowa.
Tel. 508 330 150
Email. biuro@e-optima.pl
Pułtusk, ul. Rynek 10
Autor: Jan Kisiel
Artykuł reklamowy przygotowany przez portal Pułtusk.news
(więcej na temat naszych usług w LINKU)
Tagi: #Pułtusk #Ubezpieczenia #rolnictwo #Optima
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
15 maj 2026
Gmina Zatory uruchamia Samorządowy Żłobek
Komentarze
-
Atomik 3 tygodnie temu
To są konkretne liczby i do tego duże. Niestety znam ten temat, ale też sam wiem jak to jest mieć problemy finansowe, bo w moim biznesie też mi się powinęła noga. Wziąłem jedną pożyczkę i to mnie na dobre pogrążyło, bo wpadłem w długi. Obecnie firma zamknięta, a ja pracuję na etacie żeby spłacić dług w kruku, dobrze że chociaż raty dali..
Na topie
14 maj 2026
Kolizja na DK61. Możliwe utrudnia w ruchu
13 maj 2026