Data publikacji: 4 kwi 2026
Słaby występ Nadnarwianki. Rywal wygrał w "10"
Z taką grą awans może uciec Nadnarwiance. Pułtuszczanie przegrali u siebie 2:3 z Płońską Akademią Futbolu w 20. kolejce 5. ligi. Przeciwnicy przez około czterdzieści minut grali w osłabieniu.
Chociaż drużyna Piotra Cywińskiego nie grała na wiosnę z mocarzami, to straciła osiem goli w czterech spotkaniach. To niepokojąca statystyka, a w kolejnych meczach Nadnarwiankę czekają wojaże do stolicy na boiska Drukarzy i Polonii II...
Najpierw wróćmy jednak do spotkania z Płońskiem, choć najchętniej chciałoby się o nim zapomnieć. Rywale grali bardzo prosto. Praktycznie nie tworzyli akcji kombinacyjnych. Długie podanie, stały fragment - to były ich oręża.
Płońsk strzeli gola na 0:1 z rzutu karnego po zagraniu ręką Szymona Rudnika w całkowicie niegroźnej sytuacji. Pułtusk odpowiedział za sprawą Pawła Jabłońskiego i wydawało się że pójdzie za ciosem.
Tuż przed przerwą fatalnie pomylił się jednak Filip Stańczak, a Damian Duszyński skorzystał z prezentu. Było 1:2.
Po przerwie Nadnarwianka szybko wyrównała, akcję wykończył Michał Czarnecki. Niebawem piłkarz Płońska zobaczył czerwoną kartkę.
Wydawało się, że Nadnarwianka musi ten mecz wygrać. Goście byli zmęczeni, ale zdołali się wybronić, a w końcówce doczekali się zwycięskiego trafienia z rzutu karnego.
Z taką grą - zarówno w obronie, jak i w ataku - Nadnarwianka będzie mieć bardzo ciężko o awans.
Nadnarwianka Pułtusk - PAF 2:3 (1:2)Jabłoński 43, Czarnecki 49 - Duszyński 11-k, 45, 90+3-kCzerwona kartka: Hercel (55- za uderzenie rywala)
Nowiński - Jagielski, Zajączkowski, Ostrowski - Rudnik (85. Żołnierzak), Cynt, Stańczak (46. Towarek), Pietroń - Bramowicz, Czarnecki (89. Kisiel), Jabłoński
Poniżej fotorelacja ze spotkania.
autor: ML
fot. Paweł Grąbczewski
Tagi: #Nadnarwianka #Płońsk #piłka #Pułtusk
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy
Na topie
21 kwi 2026