Data publikacji: 5 sty 2026
Pułtuszczanie dokarmiają kaczki i łabędzie. Pomagamy czy szkodzimy?
Spacerując nad rzeką w Pułtusk, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, łatwo zauważyć mieszkańców chętnie dokarmiających kaczki i łabędzie. To widok, który budzi sympatię, ptaki podpływające do brzegu, dzieci rzucające kawałki pieczywa, rodzinne spacery. Jednak czy takie dokarmianie rzeczywiście jest dla ptaków dobre?
Najczęściej podawanym pokarmem jest pieczywo. Niestety, to właśnie ono wyrządza ptakom najwięcej szkód. Chleb nie dostarcza odpowiednich składników odżywczych, powoduje choroby układu pokarmowego, a u młodych łabędzi może prowadzić do tzw. „anielskich skrzydeł” – deformacji uniemożliwiającej latanie. Resztki pieczywa zalegające w wodzie zanieczyszczają rzekę i sprzyjają rozwojowi glonów.
Specjaliści podkreślają, że dokarmianie ptaków wodnych ma uzasadnienie głównie zimą, gdy zbiorniki zamarzają, a dostęp do naturalnego pożywienia jest ograniczony. W łagodniejsze zimy ptaki radzą sobie same, znajdując pokarm.
Jeśli decydujemy się pomóc ptakom, róbmy to odpowiedzialnie. Odpowiednim pokarmem są:
- ziarna zbóż (pszenica, owies, kukurydza),
- płatki owsiane (niebłyskawiczne),
- gotowane warzywa, np. marchew czy ziemniaki (bez soli),
-specjalistyczna karma dla ptactwa wodnego.
Dokarmianie ptaków może pozostać miłą tradycją, jeśli towarzyszą mu wiedza i odpowiednie wybory.
autor: Mateusz Malinowski
Tagi: #Pułtusk #Narew #zima #Dokarmianie ptaków
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
17 sty 2026
W Domu Polonii rozbrzmiewają Czerwone Gitary
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy