REKLAMA

Data publikacji: 7 lis 2025

Ogromna frustracja - mieszkanka Zegrza o sytuacji na remontowanej DK61

Ogromna frustracja - mieszkanka Zegrza o sytuacji na remontowanej DK61

Dla wielu mieszkańców Pułtuska i okolicznych miejscowości codzienne dojazdy do pracy trasą Legionowo-Zegrze stają się coraz większym problemem. Korki na DK61, wynikające z prowadzonych prac remontowych, potrafią wydłużyć podróż nawet o kilkadziesiąt minut. Z pewnością przebudowa drogi oraz budowa dwupoziomowego węzła w przyszłości poprawią komunikację na tym odcinku, jednak obecnie miejsce to jest źródłem frustracji setek kierowców, którzy spóźniają się do pracy, nie są w stanie dowieźć swoich dzieci do szkoły czy na zajęcia dodatkowe, a także zmuszeni są odwoływać wizyty lekarskie - podkreśla w swoim tekście Kamila Niewiadomska. Mieszkanka Zegrza opublikowała wczoraj wpis na swoim koncie na Facebooku, w którym apeluje do władz o interwencję. Post zyskuje coraz większą popularność, a udostępniają go m.in. mieszkańcy Pułtuska.

Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zmiana organizacji ruchu na kluczowym odcinku DK61 rozpoczęła się 30 czerwca 2025 roku. Powstaje tam nowoczesna dwupasmowa jezdnia, nowy węzeł z DW631, a także chodniki i ścieżka rowerowa. Zakończenie robót planowane jest na koniec 2026 roku. Za nami sześć miesięcy prac, które w znaczący sposób utrudniają komunikację na tym odcinku.

Jak długo do Warszawy będziemy jeździć przez Wyszków? Czy osoby decyzyjne podejmą działania, aby usprawnić komunikację na tym odcinku drogi w czasie najbliższych 13 miesięcy trwających remontów? Te pytania stawia Kamila Niewiadomska, mieszkanka Zegrza, która w szczegółowy sposób opisuje problem. 

REKLAMA

Wrzucam mój dzisiejszy wpis jeszcze raz — tym razem w formie tekstu pod zdjęciem, bo wiele osób pisało, że pod filmem trudno się to czyta, a zależy mi, żeby było jasno i czytelnie dla wszystkich. Mam nadzieję, że ktoś z władz w końcu się odniesie na forum swoich social mediów... Aby była jakaś informacja.... Że zacznie się rozmowa, wspólne działanie, jakiś publiczny dialog... Może jeśli przywołamy do tablicy osoby decyzyjne i wpływowe, to będzie miało sens.

Pomożecie? (oznaczajcie - może ktoś ma wujka w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych ? )

Ja ze swojej strony próbuje zaprosić do rozmowy: Agnieszka Powała Bogdan Kiełbasiński Artur Borkowski Zbigniew Deptuła Beata Jóźwiak Paweł Kownacki - może usiądziecie razem przy jednym stole i wspólnie uda się zrobić coś na rozwiązanie tej naprawdę trudnej sytuacji.

Z tego, co ludzie piszą, to jeszcze nie koniec.... Teraz startują ponoć kolejne remonty – Modlińskiej i Płochocińskiej w Warszawie....

W komentarzach pod moim dzisiejszym nagraniem wybuchła lawina... Jedni piszą, że Dębe ma być otwarte 10 listopada, inni że 15 listopada, wcześniej podawano 31 października. Jedno jest pewne: nikt nie wie, co jest prawdą, bo nie wiadomo gdzie owe komunikaty są oficjalne... To pokazuje, że problemem nie są już tylko korki – ale też chaos informacyjny. Ludzie jadą „w ciemno”, nie wiedząc, co ich czeka następnego dnia...

Nagrywając film o 10:30, nie spodziewałam się, że w 7 godzin obejrzy go prawie 50 tysięcy osób. (!!!) Ale komentarze pod nim otworzyły mi oczy jeszcze bardziej. Historie ludzi są wszędzie takie same: spóźnienia, stres, odwołane wizyty u lekarza, rezygnacja z pracy, nadrabianie 100 kilometrów dziennie objazdami... Ogromna frustracja... To nie jest już tylko „utrudnienie drogowe”. To jest problem, który realnie niszczy codzienne funkcjonowanie mieszkańców tego regionu.... Tylko bardzo chciałabym aby ktoś nas usłyszał...

Więc piszę jeszcze raz:

" Kochani, piszę jako mieszkanka tej okolicy (Zegrze) i jako mama, która codziennie pokonuje trasę między Zegrzem, Serockiem, Legionowem i oczywiście Warszawą... Od miesięcy próbujemy wszyscy funkcjonować w czasie trwającej przebudowy DK61. Wszyscy rozumiemy, że ta inwestycja jest potrzebna i w przyszłości poprawi jakość życia i bezpieczeństwo. Jednak aktualna organizacja ruchu staje się dla mieszkańców ogromnym obciążeniem nie tylko komunikacyjnym, ale społecznym...

Codziennie kierowcy stoją w korkach od kilkudziesięciu minut do nawet dwóch godzin. Samochody przesuwają się o kilka metrów co kilka minut, a często jedzie się nawet 5 km/h za sprzętem budowlanym poruszającym się środkiem jezdni w godzinach porannego szczytu, między 6:00 a 9:00. To sytuacje, które można nazwać wprost: organizacyjny chaos.

Wielu z nas spóźnia się do pracy, na ważne spotkania, do lekarzy, dzieci spóźniają się do szkół, a przy tym wszyscy tracimy godność i zdrowie, stojąc w zamkniętych trasach z płaczącymi dziećmi, bez możliwości zjazdu, objazdu czy skorzystania z toalety... To nie są warunki, w których powinna być prowadzona inwestycja publiczna.

Nie kwestionujemy samego remontu, ale jego organizację. Prace prowadzone są w porach największego ruchu, gdy ludzie dojeżdżają do pracy i szkół. Sprzęt budowlany blokuje drogę w godzinach szczytu, zamiast wykonywać najbardziej uciążliwe roboty w nocy lub poza szczytem komunikacyjnym. Trudno zrozumieć, dlaczego przy tak strategicznej inwestycji nie ma nocnych zmian, większej liczby pracowników, sprawniejszych objazdów i sensownych rozwiązań tymczasowych.

Skoro remont potrwa do 2026 roku (!!!), to naturalne jest pytanie, czy naprawdę mamy przez kolejne miesiące codziennie spędzać dziesiątki godzin w korkach tylko dlatego, że organizacja robót została zaplanowana w sposób najmniej korzystny dla mieszkańców?

Dodatkowo wahadło w Dębe sprawia, że kierowcy nie mają praktycznie żadnej alternatywy. Zgromadzone utrudnienia tworzą efekt domina: zamknięte pasy na DK61, ograniczenia w Zegrzu Południowym, światła na wąskim moście w Dębe, brak informacji o objazdach, brak buspasów i żadnej priorytetowej organizacji ruchu. To powoduje, że komunikacja regionalna ulega załamaniu, a ludzie zaczynają rezygnować z wielu ważnych dla siebie rzeczy... nie mówię o przyjemnościach... ale praca.... szkoła.... wizyta u lekarza, na która czekało się rok....Ma to realne koszty społeczne, ekonomiczne i psychologiczne...

Tymczasem nie zrobiono nic, aby zrekompensować mieszkańcom utrudnienia... Pociąg z Zegrza kursuje tylko raz na godzinę (!!!), parking jest za mały do przyjeżdżających podróżujących...., co jest absurdalne w czasie tak ekstremalnego obciążenia drogowego. Ludzie z Pułtuska czy Makowa, jeżdżą do Warszawy przez Wyszków - każdego dnia robiąc ponad 100 km extra! W normalnych europejskich standardach każdemu dużemu remontowi towarzyszy rozbudowa transportu publicznego!

Tu nic takiego się nie wydarzyło. Jeżeli remont będzie trwał jeszcze tyle miesięcy, to zwiększenie częstotliwości pociągów czy pomyślenie o buspasie nie jest luksusem — to obowiązek wobec obywateli!

Nie oczekuje cudów. Oczekuje organizacji. Oczekuje empatii i myślenia o mieszkańcach, którzy przez miesiące stoją w korkach i tracą czas, zdrowie i pieniądze. Prosimy (pozwolę pisać sobie w liczbie mnogiej - nie tylko za siebie) o podjęcie działań naprawczych.

W trosce o mieszkańców jako zwykła obywatelka apeluję o rozważenie działań, które mogłyby nam realnie pomóc: częstsze kursy pociągów z Zegrza,

ograniczenie najbardziej uciążliwych prac w godzinach szczytu,

większa liczba pracowników i prace wieczorne lub nocne,

usprawnienie wahadła w Dębe lub stworzenie alternatywnego przejazdu,

jasna komunikacja i informowanie mieszkańców o etapach prac.

To nie jest krytyka, tylko prośba o współpracę. Zasługujemy na traktowanie z szacunkiem i zrozumieniem. Wierzę, że wspólnie możemy znaleźć rozwiązania, dzięki którym mieszkańcy nie będą cierpieć przez kolejne miesiące.

Jeśli też codziennie stoisz w tych korkach — proszę o udostępnienie tego posta, oznaczenie odpowiednich instytucji i pomoc w dotarciu do osób decyzyjnych... Razem mamy większą siłę niż w ciszy... Maile do odpowiednich instytucji również poszły - Agnieszka Otłowska - pisała już chyba wszędzie i do każdej telewizji ... ale jak się domyślacie cisza... może choć social media pomogą... Ktoś nagra jakiś viralowy film ile czasu ludzie tracą w korku - idealny na "dzień świra"

 "Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad [GDDKiA] Miasto Stołeczne Warszawa Urząd Miasta i Gminy w Serocku Gmina Nieporęt Miasto i Gmina Pułtusk Gmina Wieliszew i okolice Miasto Legionowo #tematdlauwagi

fot Szymon Boligłowa

Opr. na podstawie inf wpisu Kamilii Niewiadomskiej na facebooku, oraz Gov.pl

Tagi: #Zegrze #korki #DK61 #Remont #Frustracja #Legionowo-Zegrze #DW631

Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News

REKLAMA

Zobacz także

Komentarze

Dodaj komentarz jako pierwszy

Udostepnij

Ogromna frustracja - mieszkanka Zegrza o sytuacji na remontowanej DK61

Ogromna frustracja - mieszkanka Zegrza o sytuacji na remontowanej DK61