REKLAMA

Data publikacji: 31 mar 2026

Nowy żłobek na Staszica. Jak będzie wyglądał? Rozmowa z Katarzyną Kalińską-Lange

Nowy żłobek na Staszica. Jak będzie wyglądał? Rozmowa z Katarzyną Kalińską-Lange

W Pułtusku trwa adaptacja budynku przy ulicy Staszica, który wkrótce będzie główną siedzibą Żłobka Miejskiego w Pułtusku. To jedna z ważniejszych inwestycji skierowanych do najmłodszych mieszkańców, którzy przeniosą się do nowej lokalizacji. W rozmowie z Katarzyną Kalińską-Lange pytamy o szczegóły funkcjonowania placówki: ile dzieci będzie mogło z niej korzystać, jak będą wyglądały sale i zaplecze, jakie wsparcie otrzymają dzieci wymagające dodatkowej opieki oraz dlaczego - zdaniem dyrektor - kluczowe znaczenie ma zmniejszanie liczebności grup w placówkach.

Jan Kisiel: Zacznijmy od podstaw - co dzieje się przy ul Staszica 35?  

Katarzyna Kalińska-Lange: Przy ul Staszica 35 trwa adaptacja budynku, na który Gmina Pułtusk pozyskała łącznie ponad 7 mln złotych dofinansowania z Programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” 2022-2029. Za realizację zadania odpowiedzialna jest firma Wald-Glob z Pułtuska co osobiście bardzo mnie cieszy, że lokalni przedsiębiorcy wygrali ten przetarg, bo mam nadzieję że, im tak samo zależy na wykonaniu tej inwestycji na najwyższym poziomie..

JK: Przejdźmy do samego budynku - jak będzie wyglądał nowy żłobek?

KKL: W nowym żłobku zakładamy możliwość przyjęcia 100 dzieci. To duży obiekt - jego łączna powierzchnia użytkowa wyniesie około 1074 metrów kwadratowych. Budynek jest wielokondygnacyjny i bardzo funkcjonalnie zaplanowany.

W części podpiwniczonej znajdą się pomieszczenia gospodarcze i techniczne - w tym wózkownia, pralnia, zaplecze techniczne oraz łazienka dla osób z niepełnosprawnościami.

REKLAMA

Na parterze zaplanowano szatnię, kuchnię z pełnym zapleczem oraz dwa oddziały żłobkowe z bezpośrednim wyjście na przestronny taras z widokiem na Zamkowy Park oraz własną łazienką.

Na pierwszym piętrze będą trzy kolejne oddziały, sala integracji sensorycznej oraz tzw. kuchnia mleczna, gdzie będą rozdzielane posiłki.

Na poddaszu znajdą się pomieszczenia administracyjne - gabinet dyrektora, sekretariat, gabinet intendenta, księgowość, pokój socjalny, a także gabinety specjalistów oraz niewielka sala konferencyjna.

Budynek będzie wyposażony w ”bajeczną” windę, która zapewni pełną dostępność.

Wizualizacje na końcu artykułu.

 

JK: Czyli będzie to bardzo kompleksowa placówka.

KKL: Tak, zależy nam, aby była to przestrzeń nowoczesna, funkcjonalna a przede wszystkim przyjazna dzieciom. Razem z kadrą żłobka chcemy stworzyć w nowym budynku bezpieczne, pełne ciepła miejsce dla dzieci i ich rodziców. Cała nasza kadra z niecierpliwością czeka na otwarcie nowej placówki. Jesteśmy drużyną, która buduje nie tylko mury, ale też relacje, wspólnotę i przyszłość najmłodszych mieszkańców Pułtuska.

JK: Zatrzymajmy się jeszcze przy samej lokalizacji. Jakie są jej atuty? 

KKL: Lokalizacja to główny walor tej inwestycji. Przede wszystkim mamy tu spokój - ulica Staszica jest to tzw. ślepa ulica, więc ruch jest niewielki, ulica Słowackiego obok jest wyłączona z ruchu samochodowego. To oznacza mniej hałasu, mniej spalin i mniej kurzu, co dla najmłodszych dzieci ma ogromne znaczenie.

Jednocześnie znajdujemy się praktycznie w centrum miasta co daje nam dostęp do licznych  atrakcyjnych terenów spacerowych. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się park zamkowy -  dyrektor Domu Polonii Michał Kisiel obiecał mi nawet, że otrzymamy kluczyk do furtki przy ul. Słowackiego, żebyśmy z dziećmi mogli korzystać z parku i innych atrakcji. Niedaleko jest też park przy ul. Solnej, skwer im. Józefa Piłsudskiego, wały i inne tereny zielone, które doskonale sprawdzą się podczas codziennych spacerów i zajęć na świeżym powietrzu. Dodatkowym atutem jest bliskość naszej filii na Popławach, co umożliwi częstsze spotkania i integracje między placówkami.

JK: Wspomniała Pani o wsparciu specjalistycznym dla żłobkowych maluchów. Jak będzie ono organizowane? 

KKL: Tak, i to  jest bardzo ważny element tej placówki. Powstanie sala integracji sensorycznej oraz gabinety dla psychologa i logopedy. Widzimy dziś wyraźnie, jak bardzo dzieci – i ich rodzice – potrzebują takiego wsparcia. Coraz częściej pojawia się potrzeba konsultacji już na bardzo wczesnym etapie rozwoju.

Co istotne, wiele trudności możemy zauważyć już w żłobku. Jeśli odpowiednio wcześnie, we współpracy z rodzicami, podejmiemy działania, jesteśmy w stanie wykonać ogromną pracę, która realnie wpłynie na dalszy rozwój dziecka.

JK: Patrząc szerzej - także na demografię - pojawia się pytanie, czy w przyszłości faktycznie potrzebne będzie aż tyle miejsc w żłobkach i przedszkolach. Dane pokazują, że dzieci będzie raczej mniej. Jak Pani na to patrzy?

KKL: To jest bardzo ważny wątek i my też już dziś to widzimy. Te 100 miejsc wynika z możliwości budynku, natomiast nie oznacza, że musimy je w pełni wykorzystać. Jeżeli tych dzieci będzie mniej - a wiele na to wskazuje - to paradoksalnie może to być korzystne z punktu widzenia jakości opieki. Jeżeli okaże się, że faktycznie nie będzie tak dużego zapotrzebowania na opiekę nad dziećmi w wieku do lat 3- to budynek Żłobka przy ul. Krajewskiego zostanie w niedalekiej przyszłości przeznaczony na potrzeby sąsiadującego przedszkola.

JK: W ostatnim czasie w internecie pojawiła się szeroka dyskusja na temat dzieci wymagających specjalnej opieki w placówkach publicznych. Wskazywano, że przy dużych, ponad dwudziestoosobowych grupach bardzo trudno jest pogodzić potrzeby wszystkich dzieci. Jak to wygląda z Pani perspektywy?

KKL: To nie jest tylko dyskusja internetowa - to jest codzienność naszej pracy. Jeżeli mamy grupę 24 dzieci i w tej grupie kilkoro dzieci ze specjalnymi potrzebami, to naprawdę jest to ogromne wyzwanie dla opiekunów. Każde z tych dzieci potrzebuje indywidualnej uwagi, często większego wsparcia, a jednocześnie pozostałe dzieci również tego potrzebują. W praktyce oznacza to, że przy dużych grupach bardzo trudno jest zapewnić wszystkim równy poziom opieki.

JK: A co z wyżywieniem w nowej placówce?

KKL: Nie wyobrażam sobie żłobka bez własnej kuchni. Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że własna kuchnia to ogromna wartość dla jakości żywienia naszych dzieci. Przede wszystkim daje nam pełną kontrolę nad składnikami – korzystamy ze świeżych, sprawdzonych produktów. W naszej kuchni nie dopuszczalne jest spożywanie wysoko przetworzonej żywności. Nasza Ciocia Intendent tworzy jadłospisy  zgodne z normami żywieniowymi uwzględniając indywidualne potrzeby dzieci. A Ciocie kucharki gotują posiłki smaczne jak u babci – naturalne, lekkostrawne i pozbawione sztucznych dodatków. Od zakupu produktów po podanie na talerzu – wszystko pozostaje pod ścisłą kontrolą placówki, co gwarantuje bezpieczeństwo i wysokie standardy higieny. Dzięki temu budujemy zdrowe nawyki żywieniowe od pierwszych lat życia, co jest inwestycją w przyszłość dzieci. Rodzice mają pewność, że ich dzieci jedzą zdrowo i bezpiecznie– to ogromny atut w wyborze żłobka.

JK: A kwestie dojazdu, każdego poranka i popołudnia blisko 100 samochodów będzie wjeżdżać w ul. Staszica, która - jak wcześniej rozmawialiśmy - jest ślepą uliczką. Czy nie będą tworzyć się zatory? 

KKL: To jest pewne wyzwanie, bo mamy ślepą uliczkę, ale pojawiają się też pomysły na usprawnienie ruchu. Jest kilka rozwiązań, które są dyskutowane. Przy obecnej lokalizacji żłobka też jest ciasno, obok jest przedszkole więc tych aut jest jeszcze więcej, a mimo to jakoś sobie radzimy. Jestem dobrej myśli. Myślę, że to jest temat do dalszych rozmów i analiz.

JK: Zapytam o to przy okazji następnego spotkania, może będą już jakieś konkretne rozwiązania. Na dziś bardzo dziękuję za rozmowę, a koleją mam nadzieję zrealizować już w nowym, wyremontowanym budynku. Wówczas pokażemy mieszkańcom w formie wideo, jak wygląda obiekt i jakie warunki zostały przygotowane dla najmłodszych.

KKL: Także dziękuję za rozmowę i serdecznie zapraszam - bliżej września - na kolejną.

autor: Jan Kisiel 

Tagi: #żłobek #Pułtusk #wywiad #inwestycja #dzieci #staszica #Kalińska #krajewskiego

Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News

REKLAMA

Zobacz także

Komentarze

Dodaj komentarz jako pierwszy

Udostepnij

Nowy żłobek na Staszica. Jak będzie wyglądał? Rozmowa z Katarzyną Kalińską-Lange

Nowy żłobek na Staszica. Jak będzie wyglądał? Rozmowa z Katarzyną Kalińską-Lange