Data publikacji: 15 sty 2026
Lód, błoto i 2,5 promila. Ten "rajd" rowerowy mógł zakończyć się tragicznie. Na szczęście interweniowali policjanci
Oblodzona jezdnia, zalegające błoto pośniegowe i ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. W takich warunkach 43-letni rowerzysta próbował pokonać trasę w gminie Świercze. Niebezpieczny rajd przerwali dzielnicowi, którzy zauważyli, że mężczyzna kompletnie nie panuje nad torem jazdy.
W środę, 14 stycznia, panowały wyjątkowo trudne warunki drogowe. Przy ujemnych temperaturach i śliskiej nawierzchni nawet doświadczeni kierowcy aut mieli problemy z przyczepnością. Mimo to, 43-letni mieszkaniec regionu zdecydował się na podróż jednośladem przez miejscowość Gąsiorowo.
Dzielnicowi z Posterunku Policji w Świerczach od razu zwrócili uwagę na cyklistę. Mężczyzna miał problemy z utrzymaniem prostolinijnego toru jazdy. Funkcjonariusze, podejrzewając, że powodem problemów nie jest tylko lód, ale i alkohol, natychmiast zatrzymali go do kontroli.
Intuicja nie zawiodła mundurowych. Badanie alkomatem wykazało u 43-latka ponad 2,5 promila alkoholu. W połączeniu z oblodzoną jezdnią była to prosta recepta na tragedię. Rowerzysta w takim stanie stanowił śmiertelne zagrożenie. Wystarczyłby jeden niekontrolowany upadek pod koła nadjeżdżającego samochodu.
Surowe konsekwencje
Policjanci skierowali już wniosek o ukaranie do sądu. Za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym 43-latkowi grozi teraz wysoka grzywna.
Policja przypomina: "rowerzysta - podobnie jak każdy inny uczestnik ruchu - ma obowiązek zachować trzeźwość. Jazda po alkoholu, zwłaszcza w trudnych warunkach atmosferycznych, może prowadzić do tragicznych konsekwencji" - informuje Asp. Magdalena Bielińska
Opr. BH na podstawie informacji prasowej Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy
Na topie
1 lut 2026