Data publikacji: 17 cze 2026
„Ktoś próbuje wziąć kredyt na pani dane”. Mieszkanka Pułtuska opisała próbę oszustwa
Dziś, 17 czerwca, do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Pułtuska, która opisała bardzo wiarygodnie przeprowadzoną próbę oszustwa telefonicznego. Przestępcy podszywali się pod pracowników banku i próbowali nakłonić ją do wykonania czynności, które mogły doprowadzić do przejęcia dostępu do konta.
Jak relacjonuje kobieta, wszystko rozpoczęło się od telefonu z informacją, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane. Osoba dzwoniąca znała jej dane osobowe, co od początku wzbudzało zaufanie i sprawiało wrażenie autentycznej rozmowy z przedstawicielem instytucji finansowej.
Po przeprowadzonej weryfikacji mieszkanka Pułtuska usłyszała, że za chwilę skontaktuje się z nią konsultant z Departamentu Bezpieczeństwa jej banku, który pomoże anulować rzekomo zaciągany kredyt oraz zabezpieczyć konto. Chwilę później zadzwonił kolejny mężczyzna z warszawskiego numeru telefonu.
Rozmówca ponownie przeprowadził weryfikację danych i zadawał pytania dotyczące sposobu płatności, zakupów internetowych oraz sytuacji, w których mogło dojść do udostępnienia danych z dokumentu tożsamości. Mężczyzna z ubolewaniem podkreślał, żeby pod żadnym pozorem nie klikać w niebezpieczne linki i uważać na oszustwa, co jeszcze bardziej zbudziło wiarygodność i jego dobre intencję. Twierdził również, że zablokowano możliwość zaciągania kredytów na dane kobiety oraz że na jej koncie odnotowano logowanie z telefonu Samsung w Rzeszowie. Dodatkowo poinformował, że oznaczył jej telefon jako jedyne zaufane urządzenie do logowania.
Dla uwiarygodnienia swojej tożsamości podał imię, nazwisko oraz numer identyfikacyjny pracownika. Polecił także, aby dane te przekazać podczas zgłaszania sprawy na Policji. Rozmówca mówił z wyraźnie słyszalnym wschodnim akcentem. Jak się okazuje, nie jest to pierwszy tego typu przypadek. W ostatnich miesiącach do podobnych prób oszustw dochodziło w różnych częściach kraju.
Przełomowym momentem okazała się prośba o połączenie za pośrednictwem platformy Zoom w celu przeprowadzenia „weryfikacji twarzy”. Gdy mieszkanka Pułtuska odpowiedziała, że nie posiada takiej aplikacji, usłyszała, że musi natychmiast ją pobrać, ponieważ rozłączenie rozmowy uniemożliwi anulowanie kredytu.
Kobieta zakończyła połączenie i samodzielnie sprawdziła swoje konto. W systemie bankowym znalazła informację o przekroczeniu limitu nieudanych prób logowania z wykorzystaniem biometrii twarzy. Gdy próbowała oddzwonić na numer, z którego kontaktował się rzekomy konsultant, okazało się, że numer już nie istnieje.
Historia ta pokazuje, jak profesjonalnie potrafią działać współcześni oszuści. Wykorzystują oni presję czasu, wzbudzają poczucie zagrożenia i posługują się informacjami o potencjalnych próbach wyłudzenia kredytu, aby skłonić ofiary do wykonywania poleceń.
Jak rozpoznać próbę oszustwa?
Warto pamiętać, że banki oraz ich pracownicy nie proszą przez telefon o podanie pełnych danych do logowania do bankowości elektronicznej, takich jak login, hasło, kody SMS autoryzacyjne, kody BLIK, numery PIN do kart czy pełne dane karty płatniczej wraz z kodem CVV/CVC.
Pracownicy banków nie powinni również nakłaniać klientów do wykonywania podczas rozmowy telefonicznej weryfikacji biometrycznej twarzy, np. poprzez skierowanie kamery telefonu na swoją twarz w celu „zabezpieczenia środków”, „potwierdzenia tożsamości” czy „anulowania podejrzanych transakcji”. Takie metody są często wykorzystywane przez oszustów do przejmowania kont bankowych lub zaciągania zobowiązań na dane ofiary.
Szczególną czujność powinien wzbudzić telefon od osoby, która:
- twierdzi, że pieniądze na koncie są zagrożone,
- nakazuje natychmiastowe działanie pod presją czasu,
- prosi o instalację dodatkowej aplikacji, zwłaszcza umożliwiającej zdalny dostęp do urządzenia,
- poleca wykonanie przelewu na „konto techniczne”, „konto bezpieczne” lub inne wskazane konto,
- prosi o potwierdzanie operacji w aplikacji bankowej bez dokładnego sprawdzenia ich treści.
Warto również zwrócić uwagę na porę wykonywania takich połączeń. Z relacji wielu osób wynika, że oszuści często dzwonią po godzinach pracy placówek bankowych, wieczorami lub w dni wolne od pracy. Nie jest to przypadek. W ten sposób próbują utrudnić potencjalnej ofierze szybkie zweryfikowanie informacji w oddziale banku i wywierają presję na podjęcie natychmiastowych działań. Jeśli otrzymamy niepokojący telefon po zamknięciu lokalnych oddziałów banku, warto zachować szczególną ostrożność i wstrzymać się z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji do czasu samodzielnego kontaktu z bankiem poprzez oficjalną infolinię lub wizyty w placówce następnego dnia.
Jeżeli ktoś podaje się za pracownika banku, najbezpieczniej jest zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając wyłącznie z oficjalnej infolinii lub numeru telefonu podanego na stronie internetowej banku bądź na odwrocie karty płatniczej.
Jeżeli również otrzymaliście podobny telefon lub ktoś próbował Was oszukać w podobny sposób, napiszcie do naszej redakcji. Zachęcamy również do zgłaszania takich przypadków Policji. Każde zgłoszenie może pomóc w ostrzeżeniu kolejnych osób przed działaniami przestępców.
Ze swojej strony deklarujemy, że jeśli nasza redakcja ponownie natrafi na podobną próbę oszustwa, postaramy się zarejestrować przebieg rozmowy, aby pokazać naszym Czytelnikom, jak działają oszuści i na co należy zwracać szczególną uwagę. Kilka miesięcy temu jeden z naszych redaktorów również odebrał podobny telefon. Na szczęście szybko zorientował się, że ma do czynienia z oszustem i nie dał się nabrać.
Zachęcamy do udostępniania tego artykułu. Szczególnie ważne jest ostrzeżenie rodziców, dziadków oraz osób starszych, które często są celem tego typu przestępstw. Im więcej osób będzie świadomych metod działania oszustów, tym trudniej będzie im znaleźć kolejne ofiary.
autor: Jan Kisiel, Aleksandra Królak
Tagi: #Pułtusk #oszustwo #uwaga #Oszustwo na kredyt
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy