Data publikacji: 10 gru 2025
Kamera nagrywa ulicę lub posesję sąsiada? Możesz spodziewać się pisma.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych reaguje w sprawie kontrowersyjnego monitoringu. Kamery miały nagrywać sąsiadów przez całą dobę
W niniejszej sprawie nie ma zastosowania tzw. wyjątek domowy czy osobisty wskazany w art. 2 ust. 2 lit. c RODO. (...) W ocenie prezesa UODO, jednoznacznym dowodem na nieprzetwarzanie danych za pomocą monitoringu wizyjnego będzie zdemontowanie takich urządzeń, względnie skierowanie ich w sposób trwały poza sporny obszar monitorowania, tj. wyłącznie na posesję skarżonego - przekazuje Mirosław Wróblewski, prezes UODO.
Decyzja Prezesa UODO stanowi jasny sygnał: prywatny monitoring nie może ingerować w czyjąś prywatność ani rozszerzać się na tereny, nad którymi właściciel kamer nie ma żadnych uprawnień. W przeciwnym razie trzeba liczyć się z konsekwencjami administracyjnymi.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski wydał decyzję nakazującą właścicielowi prywatnego monitoringu zaprzestanie przetwarzania danych osobowych sąsiadów. System kamer obejmował nie tylko posesję właściciela, lecz także drogę publiczną i okoliczne nieruchomości. Decyzję trzeba wykonać w ciągu 7 dni od jej doręczenia.
Skarżący mieszkańcy wskazali, że na posesji zainstalowanych było kilkanaście kamer nagrywających obraz i dźwięk przez całą dobę. Jak podkreślali, rejestracja odbywała się bez ich zgody, a zasięg monitoringu obejmował m.in. ich podwórka i okna domów. Jedna z kamer miała być skierowana wprost na okno toalety w sąsiednim budynku, co - zdaniem skarżących - prowadziło do poczucia nękania i naruszania prywatności.
UODO kilkukrotnie próbował skontaktować się z właścicielem monitoringu, wzywając go do złożenia wyjaśnień. Korespondencja nie została odebrana. Brak reakcji nie wstrzymał postępowania. Organ ocenił stan faktyczny na podstawie zgromadzonych materiałów, w tym relacji świadków oraz dokumentacji przedstawionej przez mieszkańców. Twierdzenia skarżących uznano za udowodnione.
W decyzji podkreślono, że tzw. „wyjątek domowy” z art. 2 ust. 2 lit. c RODO nie ma tu zastosowania. Monitoring może być uznany za prywatny tylko wtedy, gdy obejmuje wyłącznie teren należący do właściciela urządzeń. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE z 2014 roku, nawet częściowe rejestrowanie przestrzeni publicznej lub cudzej posesji wyklucza możliwość zakwalifikowania takiej czynności jako wyłącznie osobistej.
W ocenie Prezesa UODO właściciel monitoringu nie posiadał podstawy prawnej do przetwarzania danych osobowych wizerunku i głosu osób postronnych. Nakazano więc całkowite zaprzestanie takich działań. Jako jednoznaczny dowód wykonania decyzji organ wskazał demontaż kamer lub ich trwałe przestawienie tak, by obejmowały wyłącznie własną posesję.
W decyzji nie ujawniono miejscowości, której dotyczył spór. Właściciel kamer ma siedem dni na wykonanie polecenia. W przypadku braku reakcji UODO może sięgnąć po dalsze środki przewidziane prawem.
Opr. na podstawie uodo.gov.pl/pl
Tagi: #Prezes UODO #kamery #posesja sąsiadów
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy
Na topie
10 sty 2026