REKLAMA

Data publikacji: 20 sty 2026

,,To inwestycja w przyszłość miasta''. O nowej siedzibie pułtuskiego muzeum rozmawiamy z Andrzejem Popowiczem

,,To inwestycja w przyszłość miasta''. O nowej siedzibie pułtuskiego muzeum rozmawiamy z Andrzejem Popowiczem

Zmiana siedziby Muzeum Regionalnego w Pułtusku to jedna z najważniejszych planowanych inwestycji kulturalnych w mieście w najbliższych latach. Projekt zakłada przeniesienie części muzeum do budynku po dawnej komendzie policji przy rynku i stworzenie tam nowoczesnej, atrakcyjnej przestrzeni wystawienniczej. Bieżący rok ma przynieść kluczowe decyzje projektowe, pierwsze prace przy elewacji oraz działania związane z pozyskaniem finansowania zewnętrznego. O skali przedsięwzięcia, jego etapach i znaczeniu dla Pułtuska z dyrektorem Muzeum Regionalnego w Pułtusku Andrzejem Popowiczem rozmawia Jan Kisiel.

JK: Panie Dyrektorze, w przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej informacji o zmianie siedziby Muzeum Regionalnego. Zacznijmy od podstaw - czego dokładnie dotyczy ten projekt?

AP: Przede wszystkim trzeba jasno podkreślić, że nie mówimy o likwidacji muzeum ani o budowie zupełnie nowej instytucji. Chodzi o przeniesienie części siedziby Muzeum Regionalnego – tej, która obecnie mieści się w kamienicy przy ul. Rynek 36. Pozostałe lokalizacje muzealne, takie jak wieża ratuszowa czy piwnice pod Wzgórzem Abrahama, pozostają bez zmian.

JK.: Dlaczego właśnie ta część muzeum wymaga zmiany lokalizacji?

AP: Obecna siedziba przy ul. Rynek 36 to kamienica mieszkalna, administrowana przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Budynek ten nigdy nie był projektowany z myślą o funkcji muzealnej. Brakuje w nim odpowiednich przestrzeni wystawienniczych, magazynowych i biurowych. Cała przestrzeń biurowa to około 30 metrów kwadratowych, a muzeum zatrudnia łącznie 11 pracowników.

JK: To oznacza, że muzeum funkcjonuje dziś w warunkach mocno ograniczających jego działalność.

AP: Dokładnie tak. Część pracowników musi wykonywać swoje obowiązki w innych lokalizacjach. Nie posiadamy sali wystaw czasowych ani sali edukacyjnej. Warsztaty dla dzieci i młodzieży odbywają się na salach wystaw stałych, a wystawy czasowe możemy organizować wyłącznie poza siedzibą muzeum.

JK: A mówimy przecież o instytucji, która posiada bogate zbiory i doświadczoną kadrę.

AP: Zdecydowanie. Muzeum Regionalne w Pułtusku to 11-osobowy zespół, w tym osoby ze stopniami naukowymi i dużym doświadczeniem. Dysponujemy cennymi zbiorami i potencjałem merytorycznym, ale obecne warunki lokalowe są realną barierą rozwoju.

JK: Nowa siedziba ma się mieścić w budynku po dawnej komendzie policji przy rynku. Co ten obiekt daje muzeum?

AP: Przede wszystkim skalę. To budynek w samym centrum Pułtuska, o znacznie większej powierzchni. Przestrzeń wystawiennicza byłaby trzy-czterokrotnie większa niż obecnie. Powstałaby sala wystaw czasowych, sala edukacyjna, nowoczesne magazyny zbiorów oraz odpowiednie zaplecze biurowe i socjalne.

JK: Muzeum to także zaplecze, którego zwiedzający na co dzień nie widzą. Jak dziś wygląda kwestia przechowywania zbiorów i dlaczego jest ona tak istotna?

AP: Muzeum to nie tylko sale wystawowe. Jednym z naszych podstawowych zadań jest gromadzenie, ochrona i zabezpieczanie zbiorów, które przechowujemy z myślą o kolejnych pokoleniach. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie odpowiedniego mikroklimatu - stałej temperatury i właściwego poziomu wilgotności powietrza. Zabytki są bardzo wrażliwe na zmiany warunków zewnętrznych i bez odpowiedniego zabezpieczenia mogą ulegać stopniowej degradacji. Naszym obowiązkiem jest zadbać o to, aby za sto czy dwieście lat nikt nie powiedział, że pułtuskie zabytki zostały zniszczone przez niewłaściwe przechowywanie. Nowa siedziba muzeum pozwoli stworzyć profesjonalne magazyny wyposażone w odpowiednią aparaturę, dzięki czemu zbiory będą bezpieczne i zachowane dla przyszłych pokoleń.

JK: Przejdźmy do harmonogramu. Co jest kluczowe w bieżącym roku?

AP: Ten rok traktujemy jako etap przygotowawczy. Najważniejsze jest stworzenie profesjonalnej koncepcji nowoczesnych ekspozycji. To ona zadecyduje o ostatecznym układzie budynku i dalszych pracach projektowych.

JK.: Czyli to ekspozycja ma wyznaczyć sposób aranżacji przestrzeni?

AP: Dokładnie tak. Tak dziś projektuje się nowoczesne muzea. Najpierw powstaje narracja i koncepcja wystaw, a dopiero później dostosowuje się do niej wnętrza. Po przygotowaniu koncepcji możliwe będą jeszcze korekty projektów architektonicznych.

JK.: Czy mieszkańcy mogą spodziewać się w tym roku pierwszych widocznych działań?

AP: Zakładamy, że tak. Liczymy, że jeszcze w tym roku rozpoczną się pierwsze prace związane z odnowieniem elewacji budynku. To byłby pierwszy, wyraźny sygnał, że projekt wchodzi w fazę realizacji.

JK: Tak duża inwestycja to także ogromne koszty. Jak wygląda kwestia finansowania?

AP: Tworzenie nowoczesnego budynku muzeum nie może być finansowane wyłącznie ze środków miasta Pułtusk i jego mieszkańców. To zbyt duża inwestycja. Dlatego kluczowe jest pozyskanie finansowania zewnętrznego, na realizację przedsięwzięcia. 

JK: W trakcie rozmowy kilkukrotnie podkreśla Pan, że Pułtusk zasługuje na coś więcej.

AP: Tak, ponieważ Pułtusk to miasto o wyjątkowej historii i dużym potencjale. Przez lata jego dziedzictwo było prezentowane w warunkach, które nie oddawały jego rangi. Uważam, że Pułtusk zasługuje na muzeum wyjątkowe, nowoczesne i rozpoznawalne, do którego będą przyjeżdzać wycieczki z różnych zakątków kraju i świata. 

JK: Jednym z takich wyróżników jest bez wątpienia meteoryt pułtuski.

AP: Deszcz meteorytów, który spadł na Pułtusk w 1868 roku, był największym udokumentowanym deszczem meteorytów kamiennych na świecie. Okazy z Pułtuska znajdują się dziś w najważniejszych muzeach i instytucjach naukowych na całym globie. To wydarzenie o randze światowej.

JK: Nowa siedziba pozwoliłaby ten wątek wreszcie odpowiednio wyeksponować.

AP: Zdecydowanie tak. Chcemy stworzyć nowoczesną ekspozycję, wykorzystującą multimedia i narrację zrozumiałą dla różnych grup odbiorców. To jeden z kluczowych elementów przyszłego muzeum.

JK: Jakie jeszcze wątki historyczne będą ważne?

AP: Na pewno bitwa pod Pułtuskiem z 1806 roku i obecność Napoleona, Kolegium Jezuickie prowadzone przez Biskupów Płockich ale również historia codzienna miasta, i kultura regionu czyli Kurpie Białe. Te wątki dziś nie mogą być pokazane w odpowiedniej skali.

JK: Czego Pan najbardziej oczekuje po tej inwestycji?

AP: Chciałbym, aby nowe muzeum stało się prawdziwą wizytówką Pułtuska - miejscem, z którego mieszkańcy będą dumni i które stanie się ważnym punktem na mapie turystycznej miasta.

JK: Dziękuję za rozmowę, kibicuję projektowi i już dziś umawiamy się na kolejne spotkanie, kiedy będą gotowe projekty ekspozycji.

AP: Dziękuję, mam nadzieję, że niebawem będę mógł zaprosić na takie spotkanie.

 

 

Autor oraz fot.: Jan Kisiel 

REKLAMA

Tagi: #muzeum #Pułtusk #inwestycja #rozbudowa

Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News

REKLAMA

Zobacz także

Komentarze

Dodaj komentarz jako pierwszy

Udostepnij

,,To inwestycja w przyszłość miasta''. O nowej siedzibie pułtuskiego muzeum rozmawiamy z Andrzejem Popowiczem

,,To inwestycja w przyszłość miasta''. O nowej siedzibie pułtuskiego muzeum rozmawiamy z Andrzejem Popowiczem