REKLAMA

Data publikacji: 10 cze 2024

[WYWIAD] Bramkarz Wenecji Pułtusk reprezentantem Polski na Euro 2024!

[WYWIAD] Bramkarz Wenecji Pułtusk reprezentantem Polski na Euro 2024!

"Piękna przygoda, ogromne wyróżnienie, wspomnienia na całe życie! To był zaszczyt zagrać z Orzełkiem na piersi na Euro 2024" - pisze na swoim profilu Facebook Bartosz Kaput, prywatnie zawodowy strażak w Państwowej Straży Pożarnej w Pułtusku oraz bramkarz futsalowej Wenecji Pułtusk. W wywiadzie opowiada o swojej niezwykłej drodze do kadry narodowej i udziale w mistrzostwach Europy w minifutbolu.

PN: W jakich okolicznościach dostałeś powołanie do kadry? Czy było to dla Ciebie zaskoczenie?
B.K.: Na co dzień w piłce nożnej sześcioosobowej reprezentuję barwy GS Zabrodziaczek oraz Zakładu Pogrzebowego Tanatos. W ubiegłym roku w Lidze Bemowskiej zajęliśmy pierwsze miejsce w SuperLidze, a ja zostałem wyróżniony nagrodą dla najlepszego bramkarza sezonu. Ponadto z Tanatosem jeździliśmy na wiele turniejów szóstek w całej Polsce, m.in. Turniej Kalisz Cup, gdzie zdobyliśmy pierwsze miejsce, a ja ponownie otrzymałem statuetkę najlepszego bramkarza. Zajęliśmy również drugie miejsce na największym turnieju w Europie, Memoriał Przemka Sawickiego, gdzie na 118 drużyn przegraliśmy w rzutach karnych w finale. Dzięki tym sukcesom zostałem zauważony przez sztab szkoleniowy i dostałem szansę na pokazanie się. Było to dla mnie dużym wyróżnieniem, przyjąłem propozycję z radością. Cieszę się, że po wielu latach treningów zostałem zauważony wśród dużej konkurencji (przetestowano 125 zawodników z całej Polski).

PN: Pierwsze zgrupowanie w kadrze - jak to wspominasz? Jak wyglądały przygotowania?
B.K.: Wszystko zaczęło się od eliminacji w miejscowości Kaputy. Sama nazwa miejscowości była dobrą wróżbą, gdzie miałem okazję pokazać swoje umiejętności. Trener wybrał 24 osoby na zgrupowanie przygotowawcze do Ustronia Morskiego, by finalnie wybrać 15 osób gotowych na Mistrzostwa Europy. Trenowaliśmy dwa razy dziennie, a konkurencja na bramce była ogromna. Po kilku tygodniach trener bramkarzy zadzwonił do mnie z informacją, że zostałem wybrany, by reprezentować Polskę na Euro w Sarajewie. To było niesamowite uczucie i radość.

PN: Jak wspominasz sam udział w turnieju? Czy jesteś zadowolony ze swoich występów? Co Cię najbardziej zaskoczyło?
B.K.: Było to wielkie przeżycie. Możliwość zaśpiewania hymnu Polski z Orzełkiem na piersi dostarczyła wiele emocji. Mecze były transmitowane na żywo w całej Europie, więc musiałem poradzić sobie z presją występów przed licznymi kamerami. Na boisku czuję się jednak na tyle swobodnie i pewnie, że nie przeszkodziło mi to. Każdy z trzech bramkarzy Reprezentacji Polski zagrał po jednym meczu w grupie. Decyzją trenera rozpocząłem mecz 1/8 finału w pierwszym składzie. Myślę, że sama ta decyzja była dość wymowna. Miałem kilka dobrych interwencji na linii bramkowej, dużo rozegrań przy konstruowaniu akcji od naszej bramki, a nawet byłem blisko strzelenia bramki. Jestem zadowolony ze swojego występu.

PN: Czy pomiędzy minifutbolem a futsalem są duże różnice z perspektywy bramkarza?
B.K.: Na naszych polskich orlikach bramki mają szerokość 5 metrów. Podczas mistrzostw bramka była o metr węższa, co było na moją korzyść, ponieważ bramka wymiarami była bardziej zbliżona do tej futsalowej. W minifutbolu bramkarze są dużo bardziej zaangażowani w grę nogami, ponieważ nie ma ograniczonej ilości podań od bramkarza w każdej akcji. Gra się na sztucznej murawie, bramkarze z reguły bronią w rękawicach, a wznowienia od bramki wykonuje się z ziemi.

PN: Kiedy odbędzie się kolejny turniej?
B.K.: Dzięki temu, że podczas Euro 2024 wyszliśmy z grupy, Polska otrzymała przepustkę na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Sześcioosobowej w stolicy Azerbejdżanu, Baku. Mistrzostwa odbędą się w dniach od 21 maja do 1 czerwca 2025 roku.

Co to jest minifutbol?

Minifutbol (znany również jako minisoccer, small-sided soccer, lub mini-football) to odmiana piłki nożnej, która jest grana na mniejszych boiskach niż tradycyjne boiska piłkarskie. Zazwyczaj rozgrywane są mecze 5 na 5 lub 6 na 6, zamiast standardowych 11 na 11.

 

Foto: profil Facebook zawodnika Bartosza Kaputa/ materiał wideo z YouTube SuperLiga6

REKLAMA

Zobacz także

Komentarze

Dodaj komentarz jako pierwszy