Data publikacji: 5 lut 2026
15 czujek zniknęło błyskawicznie. Czy warto czekać na kolejną akcję?
Ogólnopolska akcja „Czadowa Straż”, prowadzona przez Państwową Straż Pożarną we współpracy z Radiem ZET, dotarła również do Pułtuska. W jej ramach strażacy rozdawali czujki tlenku węgla oraz prowadzili krótkie szkolenia i rozmowy profilaktyczne z mieszkańcami. Wszystkie 15 dostępnych urządzeń rozeszło się tuż po godzinie 12.00.
Jak poinformował rzecznik prasowy KP PSP w Pułtusku, Piotr Wróblewski - chętnych było znacznie więcej. Mieszkańcy zgłaszali się także po zakończeniu wydawania urządzeń. Choć czujek już nie było, strażacy nie odsyłali nikogo z pustymi rękami - prowadzili krótkie szkolenia i rozmowy profilaktyczne dotyczące zagrożeń związanych z tlenkiem węgla oraz prawidłowego montażu czujników.
Pojawia się więc pytanie: czy warto czekać na kolejną taką akcję?
Strażacy nie wykluczają następnych inicjatyw. Jak podkreślają, zapotrzebowanie społeczne jest wyraźne, a podobne działania będą rozważane w przyszłości. Jednocześnie warto zaznaczyć, że Państwowa Straż Pożarna cały czas doposaża obiekty użyteczności publicznej -m.in. Domy Pomocy Społecznej .
Ale czy naprawdę warto czekać?
Naszym zdaniem nie. Czujnik tlenku węgla to wydatek rzędu około 100 złotych. To niewielka cena za bezpieczeństwo swoje i bliskich. Czad jest bezwonny, niewidoczny i nie daje ostrzeżeń - często pierwszym sygnałem bywa już utrata przytomności.
Dzisiejsza akcja w Pułtusku pokazała jednoznacznie: świadomość rośnie, ale odpowiedzialność zaczyna się we własnym domu. Warto działać teraz, zamiast liczyć na kolejną okazję. Czujnik czadu nie jest gadżetem - to urządzenie, które realnie ratuje ludzkie życie.
autor: Mateusz Malinowski
Tagi: #powiat pułtuski #Pułtusk #Czadowa Straż #Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pułtusku #zatrucie czadem #tlenek węgla #Radio ZET
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy