Data publikacji: 9 lis 2025
10 sytuacji i 0 goli. Nadnarwianka znów nie wygrała
Liczyliśmy kolejne wygrane mecze, teraz sytuacja staje się odwrotna. W wyjazdowym starciu w Zielonkach-Parceli pułtuszczanie stworzyli mnóstwo okazji, żadnej nie wykorzystali, a w końcówce sami zadrżeli.
Do przerwy mogło być śmiało 4:0, 5:0 dla drużyny Piotra Cywińskiego. Już w 2. minucie niecelnie z bliska kopnął Michał Czarnecki. Potem swoje szanse miał Paweł Jabłoński. Bramka gospodarzy była jednak jak zaczarowana.
Po przerwie Pułtusk znów przeważał. Znów był blisko otwarcia wyniku. Swoją doskonałą szansę miał między innymi zmiennik Szymon Rudnik. Celowniki były jednak słabo nastawione.
Naprzód Zielonki, choć plasujący się w górnej części tabeli, długo nie porywał, ograniczał się do prostych środków. W końcówce to jednak gospodarze zachowali więcej sił i mogli wygrać. Tylko interwencje Nowińskiego i Pietronia uchroniły Nadnarwiankę przed porażką.
Długo wspaniała runda może skończyć się w niepokojący sposób. Wiele powie spotkanie za tydzień, w sobotę 15 listopada, przeciwko Sokołowi Serock w Pułtusku.
Naprzód Zielonki - Nadnarwianka Pułtusk 0:0
Nowiński - Jagielski, Zajączkowski, Ostrowski - Żołnierzak, Stańczak, Krzyżewski, (70. Rudnik), Pietroń - Czarnecki (87. Kisiel), Jabłoński, Bramowicz
Tagi: #Pułtusk #sport #Nadnarwianka
Bądź na bieżąco, obserwuj nas na
Google News
Zobacz także
Komentarze
Dodaj komentarz jako pierwszy