/Polsko-ukraińskie kolędowanie pomoże im spełnić marzenia…

Polsko-ukraińskie kolędowanie pomoże im spełnić marzenia…

Rodzeństwo z Ukrainy, które wraz z rodzinami znalazło schronienie przed wojną w Pułtusku, kilka dni temu mogliśmy zobaczyć na ulicach miasta w nietypowych strojach. Kolędowali zgodnie z ukraińską tradycją noworoczną a przy okazji połączyli to również polską tradycją. Polska życzliwość być może pomoże im spełnić marzenia.

8-letnia Weronika, 13-letnia Wasalena i 15-letni Iwan to rodzeństwo, które w marcu, gdy wybuchał wojna na Ukrainie wraz z rodzicami znalazło schronienie u rodziny państwa Kowalskich z Pułtuska. Przez ten czas wszyscy mocno zżyli się a Pani Grażyna Kowalska dba aby dzieci poznawały kulturę polską i tradycje. Rodzeństwo uczy się zdalnie w swoich szkołach na Ukrainie i czekają pełni nadziei na zakończenie konfliktu zbrojnego i powrót do domu.

Okres noworoczny to na Ukrainie, podobnie jak w Polsce, czas kolędowania. Grupy kolędników odwiedzają domy z życzeniami pomyślności w Nowym Roku, za co otrzymują od gospodarzy dary w postaci jedzenia lub drobnych datków. Dzieci postanowiły zgodnie z tradycją odwiedzić pułtuskie firmy, instytucje i domy. O pomoc poprosiły panią Grażynę. W domowych warunkach przygotowali stroje i ruszyli z polsko-ukraińską kolędą.

Z kolędowania drobne datki i słodycze lądowały w jednym koszyku. Po trzech dniach odwiedzania pułtuszczan z życzeniami na Nowy Rok sprawiedliwie podzielili słodycze i datki.

Dzisiaj otrzymaliśmy informację, że za zebrane podczas kolędowania pieniądze 8-letnia Weronika kupiła sobie wymarzony wózek dla lalek. Nie trzeba komentarza – jej radość na przysłanym do naszej redakcji zdjęciu mówi sama za siebie.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że starsze rodzeństwo swoich oszczędności nie wydało jeszcze, bo odkładają na telefon i laptopa a jeszcze sporo brakuje – jak sami przyznali. Telefon komórkowy to marzenie Wasaleny a Iwan zbiera na laptopa.

Foto: prywatne Grażyna Kowalska