/[VIDEO] KIECE WIROWAŁY, NOGI RWAŁY SIĘ DO TAŃCA – KURPIOWSKA POTAŃCÓWKA W PUŁTUSKU

[VIDEO] KIECE WIROWAŁY, NOGI RWAŁY SIĘ DO TAŃCA – KURPIOWSKA POTAŃCÓWKA W PUŁTUSKU

Nie tylko muzyką współczesną człowiek żyje. Moda na tradycyjne tańce ludowe jest wciąż żywa i chętnie tańczymy oberka, polkę galopkę, polkę, walczyka, olendra, fafura i powolniaka – co udowodnili uczestnicy pierwszej Kurpiowskiej Potańcówki na którą w miniony piątek do Sali Maneż Domu Polonii w Pułtusku zaprosili: Katarzyna Saks – Dyrektor Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi oraz Janusz Pawlak – szef pułtuskiego oddziału NIKiDW.

Muzyka, śpiew i tańce to nieodłączne elementy życia i folkloru Kurpi. W czasach, gdy w mediach króluje muzyka współczesna, przy okazji takich wydarzeń jak zorganizowana w Pułtusku “Potańcówka z Warsztatami na kurpiowską nutę” obserwujemy, że tradycje muzyczne regionu są wciąż żywe w społeczeństwie.

Wspomniał o tym również wicepremier Henryk Kowalczyk, który mimo wielu obowiązków zagościł na Kurpiowskiej Potańcówce aby jedynie powitać uczestników i życzyć im dobrej zabawy.

“Muzyka ludowa, tradycyjna jest najlepsza, to są nasze korzenie”

Henryk Kowalczyk – wicepremier, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Na potwierdzenie swoich słów udowodnił, że kurpiowskie tańce tradycyjne zna nie tylko w teorii.

Tańce kurpiowskie są bardzo charakterystyczne i popularne. Podczas warsztatów uczestnicy potańcówki poznali wiele ciekawostek związanych z folklorem kurpiowszczyzny. Warsztaty taneczne poprowadził Grzegorz Ajdacki wraz z Januszem Pawlakiem dzieląc się również wiedzą o kurpiowskich zwyczajach. Nogi rwały się do tańca przy muzyce kapel ludowych z Kurpi Puszczy Zielonej i Puszczy Białej. Do tańca przygrywały: Kapela Puszcza Biała, Miód na Serce i Zawierucha. Tradycyjne tańce kurpiowskie prezentowały Zespoły Pieśni i Tańca: “Oberek” z Wyszkowa, BezWianka” z Ostrowi Mazowieckiej oraz Zespół Folklorystyczny “Kurpianka” z Kadzidła.

Podczas potańcówki w Pułtusku gościło wiele osób, które “stoją na straży ludowej tradycji” dbając o krzewienie nie tylko wiedzy o folklorze Kurpi ale również pielęgnując to, co się zachowało i jest namacalnym śladem przeszłości. Jedną z tych osób jest Jerzy Święch z Rząśnika. Z pasją dba o zachowanie od zapomnienia tradycyjnych ludowych instrumentów – harmonii pedałowych. Typowo polski wynalazek, szczególnie popularny był wśród kapel ludowych kurpiowszczyzny. Jerzy Święch od lat zajmuje się renowacją i strojeniem tych wyjątkowych instrumentów. Potrafi też pięknie grać i opowiadać o historii harmonii pedałowych o czym mogliśmy przekonać się w Pułtusku.

Widowiskową zabawą ludową, którą poznali uczestnicy kurpiowskiej potańcówki jest również “gonienie poza stołem”.

Katarzyna Saks – Dyrektor Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi dziękując wszystkim za liczne przybycie i aktywne uczestnictwo w pierwszej potańcówce z warsztatami na kurpiowską nutę oraz wszystkim zaangażowanym w organizację tego wydarzenia wyraziła nadzieję, że tego typu warsztaty w pułtuskim zamku będą kontynuowane. Frekwencja i radość uczestników z tak spędzonego czasu wolnego to najlepsza rekomendacja oraz dowód, że folklor naszego regionu jest wciąż żywy i jest potrzeba kultywowania tradycji kurpiowszczyzny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ