/Wygrana na koniec jesieni

Wygrana na koniec jesieni

Nie był to najlepszy mecz Nadnarwianki, ale zakończył się zdobyciem trzech punktów. Pułtuszczanie pokonali w sobotę 1:0 Wkrę Żuromin w spotkaniu Decathlon V ligi. Po raz ostatni w barwach gospodarzy zagrał Mariusz Baranowski.

Jeśli ktoś liczył, że Nadnarwianka wyjdzie na boisko pełna pasji po wstydliwej porażce 0:5 w Nasielsku, to musiał… czuć się zawiedziony. Pierwsza połowa była nudnym widowiskiem, a pułtuszczanie wpisali się w ponury listopadowy klimat spotkania.

Gospodarze nie stworzyli żadnej bardzo groźnej sytuacji, co chwila za to jeden z nich znajdował się na spalonym. Aż trudno było uwierzyć, że pułtuszczanie nie są w stanie wydobyć z siebie większych pokładów motywacji w ostatnim starciu w rundzie jesiennej.

Szczęśliwie sytuacja zmieniła się po przerwie. Pomogła zmiana. Szymon Rudnik wszedł za Antoniego Kozyrę i szybko strzelił gola. Skrzydłowy wykończył akcję jak zwykle walecznego Kamila Jagielskiego, który płasko dośrodkował z prawej strony.

To właśnie Rudnik miał jeszcze dwie okazje do podwyższenia wyniku. Żadnej nie wykorzystał, a Nadnarwianka do końca musiała zachowywać wzmożoną czujność. Udało się, a tuż przed końcem spotkania zmieniony został Baranowski, którego żegnał szpaler stworzony przez kolegów z drużyny.

Kolejny mecz Nadnarwianka zagra już w 2023 roku. Rundę kończy z 18 punktami w 14 meczach – w środku tabeli.

Nadnarwianka Pułtusk – Wkra Żuromin 1:0 (0:0)
Rudnik 54

Grenda – Sokołowski (76. Otulak), Jagielski, Bobowski, Ostrowski, Pietroń – Żołnierzak (46. Więckowski), Cywiński (85. Towarek), Baranowski (90+2. Gemza), Kozyra (52. Rudnik) – Wouters (76. Kornacki)

Zobacz też: