/WYWIAD z Michałem Świdwą przed promocją nowej książki

WYWIAD z Michałem Świdwą przed promocją nowej książki

Już jutro (14 września br.) w Muzeum Regionalnym w Pułtusku odbędzie się promocja książki Michała Filipa Świdwy pt. „Szlak bojowy 13 Pułku Piechoty we wrześniu 1939 roku”. Wydarzenie wpisane będzie w obchody XXV Dni Patrona Pułtuska św. Mateusza. W związku z promocją postanowiliśmy zadać kilka pytań autorowi, zapraszamy do wywiadu.

Jakie były motywy wyboru tematu książki pt. Szlak Bojowy 13 Pułku Piechoty we wrześniu 1939 roku?

Temat pojawił się już w trakcie moich wcześniejszych badań nad drugowojenną historią miasta. Podczas kwerendy archiwalnej dotyczącej obrony Pułtuska we wrześniu 1939 roku, natrafiłem na liczne materiały w postaci pisemnych relacji żołnierzy 13 Pułku Piechoty, którzy stacjonowali w naszym mieście w okresie międzywojennym, a także uczestniczyli czynnie w kampanii wrześniowej. W rozmowie z zaprzyjaźnionym historykiem wojskowości wypłynęło istotne pytanie dotyczące drogi jaką przebył 13 Pułk Piechoty we wrześniu 1939 roku, gdyż jeden z członków Grupy Rekonstrukcji Historycznej 13 Pułku Piechoty chciał wyruszyć w podróż po szlaku bojowym pułku. Szczegóły tego szlaku nie były do tej pory opracowane. Był to właśnie ten impuls, który zaowocował aż dwoma publikacjami. Jedna z nich, wydana w 2020 roku przez Archiwum Państwowe w Warszawie Oddział w Pułtusku pt. „13 Pułk Piechoty w kampanii wrześniowej. Relacje i wspomnienia” we współpracy z K. Łukawskim oraz K. Wiśniewskim, zawierała znaczną ilość materiałów źródłowych. Muszę zaznaczyć, że nie były to wszystkie dostępne materiały w tamtym czasie. Ich opracowanie naukowe, pod bacznym okiem Pani Profesor z pułtuskiej Akademii, przyczyniło się do powstania pracy magisterskiej, która w uzupełnionej i rozszerzonej formie jest oddana w ręce Czytelników.

Jak wyglądało opracowywanie wojennych losów 13 Pułku Piechoty?

Jest to rezultat kilkuletnich badań. Pierwszym krokiem było zapoznanie się z istniejącą literaturą przedmiotu. W tym miejscu mogę wymienić kilka pozycji, które dotyczą podjętego zagadnienia. Są to m.in. publikacje Ryszarda Juszkiewicza pt. „Wrzesień na Mazowszu Północnym” a także „Obrona Pułtuska i 13 Pułk Piechoty w wojnie 1939 roku”; Tadeusza Kowalskiego i Janusza Szczepańskiego pt. „Dzieje 13 Pułku Piechoty”; Aleksandra Kociszewskiego pt. „13 Pułk Piechoty”. Należy zaznaczyć, iż są to publikacje z lat 90-tych, obecnie trudno dostępne ze względu na wyczerpany nakład. Dzisiaj można je śmiało określić mianem „białych kruków”. Lektura wymienionych publikacji oraz wielu innych pozycji, szczątkowo traktujących o wojennych losach 13 Pułku Piechoty, pozwoliły na zidentyfikowanie luk informacyjnych, a także postawienie pytań badawczych, w tym o tytułowy „szlak bojowy”.  

Drugim etapem prac była kwerenda archiwalna oraz zgromadzenie odpowiednich materiałów. Zaliczają się do nich spisane wspomnienia i relacje Trzynastaków znajdujące się w Instytucie i Archiwum Polskim im. gen. Sikorskiego w Londynie, a także w zbiorach prywatnych. Są to również wspomnienia ich rodzin, wciąż zamieszkujących w Pułtusku, ale także i w całej Polsce. Do wielu udało się dotrzeć za pomocą Internetu – jest to narzędzie, którego nie mieli do dyspozycji wcześniejsi badacze. Internet pozwolił na znacznie rozszerzenie zakresu materiału źródłowego i nawiązanie licznych kontaktów naukowych.

Trzecim etapem prac było poddanie zgromadzonego materiału procesowi badawczemu. Polegał on na analizie źródeł, poddaniu ich wewnętrznej i zewnętrznej krytyce oraz wydobyciu faktów. Nie jest to praca łatwa, ani szybka. Wymaga cierpliwości, a także przeprowadzenia pewnych badań terenowych. Należy pamiętać iż materiały piśmienne w znacznej mierze powstały w późniejszych latach wojny. Uczestnicy kampanii wrześniowej sporządzali je na wezwanie wojskowej Komisji Historycznej utworzonej w celu przeanalizowania wydarzeń i przyczyn klęski. Często autorzy zamieszczali notatkę, iż nie dysponują żadnymi materiałami potwierdzającymi, gdyż uległy one zniszczeniu lub konfiskacie w czasie wojny. Stwarza to pewne trudności z uznaniem ich bezwarunkowej wiarygodności. Z tym jednak musi zmierzyć się historyk próbujący odtworzyć proces dziejowy badanego zagadnienia – spojrzeć krytycznie, ale bezstronnie na zapisane przez uczestników wspomnienia.   

Ostatnim, czwartym etapem, było opracowanie tekstu, a w tym kompilacja wynikających z materiału źródłowego faktów, co składa się na prezentowane Czytelnikom opracowanie. 

W odniesieniu do prowadzonych badań i istniejącej literatury, co nowego zaprezentowane jest w Pańskiej publikacji?

Przeprowadzone analizy zgromadzonego materiału źródłowego pozwoliło na odtworzenie nie tylko drogi jaką 13 Pułk Piechoty przebył z Pułtuska pod Grudusk, a następnie do Modlina, ale wydarzeń kampanii wrześniowej, w które pułk był zaangażowany. Dotyczy to m.in. pierwszej bitwy 13 Pułku Piechoty pod Gruduskiem, wokół której narosły w ciągu lat pewne kontrowersje. Dzisiaj, śmiało mogę stwierdzić, iż przebadany materiał źródłowy pozwala rozwiać wiele z nich. Dzięki temu, można podać, iż przyczyną tzw. „katastrofy gruduskiej” faktycznie były czołgi, które doprowadziły do załamania się nocnego natarcia polskich oddziałów. Nie była to zatem działalność dywersji, która często jest podawana jako powód wybuchu paniki w oddziałach 8 Dywizji Piechoty. „V Kolumna” odegrała swoją rolę w pierwszych dniach wojny,  jednak nie przyczyniła się bezpośrednio do odwrotu żołnierzy spod Gruduska.

Kolejnym elementem jest poszerzenie wiedzy o działalności 13 Pułku piechoty pod Modlinem. Do tej pory były to wydarzenia opisywane raczej marginalnie, głównie z perspektywy dowódczej (np. u wspomnianego wyżej R. Juszkiewicza), a nie z perspektywy uczestnika walk na pierwszej linii. Udało się te wydarzenia odtworzyć praktycznie dzień po dniu, niekiedy z dokładnością co do godziny. Jak się okazało, 13 Pułk Piechoty znalazł się w osobistej dyspozycji gen. W. Thommée i był wyznaczany do najtrudniejszych zadań, które starał się spełnić aż do tragicznej śmierci dowódcy, ppłk. Alojzego Nowaka, w nocy z 23 na 24 września 1939 roku.

Materiał źródłowy umożliwił ukazanie wydarzeń wrześniowych z perspektywy pojedynczego żołnierza lub oficera zaangażowanego w działania na pierwszej linii. Zdarzało się, iż relacje były pełne wątpliwości i uczuć jakie towarzyszyły żołnierzom w tym niezwykle trudnym czasie. Wykazywali się oni wysoką motywacją wobec zaatakowanej Ojczyzny, odczuwali zmęczenie, strach, przygnębienie oraz złość wynikającą z bezradności i ciągłej konieczności wycofywania się przed najeźdźcą. To wszystko nadaje tej historii ludzkiej twarzy, o czym często zapomina się przy opisywaniu bitew. Wystarczy zadać sobie proste pytanie, które z naszej obecnej perspektywy może wydawać się absurdalne: co mogę odczuwać znajdując się w okopie, pod ciągłym ogniem artylerii, stając twarzą w twarz z wrogiem, którego głównym celem jest zadanie śmierci i zniszczenie kraju?

Badania pozwoliły na stworzenie szczegółowego szlaku bojowego, wraz z miejscowościami przez które pułk przechodził, bądź w których stacjonował. Trzynastacy przeszli około 200 km, głównie marszami nocnymi, w trudnych warunkach i obarczeni ciężkim wyposażeniem. Udało się również sporządzić niepełną listę żołnierzy biorących udział w kampanii wrześniowej. W książce załączyłem ponad 580 nazwisk, które udało się zebrać wraz ze stopniami, tam gdzie to możliwe z przynależnością oddziałową oraz datami skrajnymi. Nazwiska zostały zebrane dzięki publikacjom, relacjom żołnierzy, a także korespondencji jaka prowadził Pan Edward Malinowski w sprawach 13 Pułku Piechoty. Jest to lista niepełna, gdyż pułk w czasie mobilizacji liczył około 4 tys. żołnierzy. Do tego należy doliczyć ochotników i rezerwowych z II rzutu mobilizacyjnego, którzy dotarli do Modlina około 10 września i w dniach późniejszych, czyli mogło to być aż 5 tys. żołnierzy! Spisane nazwiska to zaledwie 10-15% całości. Badania jednak trwają i wciąż udaje się pozyskać nowe informacje. Jest to także wstęp do dalszych poszukiwań nie tylko moich, ale i wszystkich tych, którzy interesują się tematem, bądź poszukują swoich bliskich.

Jako dodatek, w formie aneksów zamieściłem liczne materiały źródłowe – niepublikowane wcześniej relacje, listy oraz biogramy. Istotnym załącznikiem jest ponad 100 fotografii związanych z żołnierzami i oficerami, ich życiem garnizonowym oraz wśród społeczności pułtuskiej. Fotografie pochodzą ze zbiorów prywatnych. Są to często sentymentalne i niepowtarzalne pamiątki, które życzliwi potomkowie Trzynastaków udostępnili do publikacji.

Uważam, że temat 13 Pułku Piechoty jest niezwykle ważny w kontekście historii naszego miasta. Przez 18 lat stacjonowania w mieście żołnierze i oficerowie pułtuskiej Trzynastki „wpisali się w pułtuski krajobraz” poprzez działalność pokojową w zakresie szkoleniowym i sportowym, jak również poprzez wtapianie się w społeczeństwo poprzez zawieranie związków małżeńskich z Pułtuszczankami. Wielu z nich, mimo pochodzenia z odległych terenów Polski znalazło w Pułtusku swój dom. Ich wojenne losy i udział w kampanii wrześniowej powinien być upamiętniany i zachowany dla przyszłych pokoleń. Każdemu z Trzynastaków należy się szacunek. Mam też nadzieję, że niniejsze opracowanie przyczyni się do zainteresowania historią młodego pokolenia, które często nie zdaje sobie sprawy z losów dziadków czy pradziadków i ich udziału w niezwykle ciężkim dla Polski okresie jakim była wojna 1939 roku. 

Dziękujemy za rozmowę i do zobaczenia na promocji książki!