/80. ROCZNICA URODZIN KRZYSZTOFA KLENCZONA

80. ROCZNICA URODZIN KRZYSZTOFA KLENCZONA

Właśnie dzisiaj, 14 stycznia Krzysztof Klenczon skończyłby 80 lat. Z tej okazji przypominamy kilka interesujących faktów z życia artysty, który przyszedł na świat w naszym mieście. Wspominamy także jego największe przeboje.

Krzysztof Klenczon przyszedł na świat w 1942 r. w Pułtusku, jednak już trzy lata później jego rodzice zadecydowali o przeprowadzce do Szczytna. Wkrótce jego ojciec, żołnierz AK, musiał zacząć ukrywać się przed bezpieką pod zmienionym nazwiskiem. To właśnie te wydarzenia miały wpływ na powstanie znanej piosenki “Biały krzyż”. Jak podkreśla żona Krzysztofa Klenczona, p. Alicja Klenczon:

Krzysztof przesiąknął patriotyzmem swojego taty.

Kariera Klenczona nabrała rozpędu, gdy w wieku 20 lat wziął udział w Ogólnopolskim Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Po festiwalu dołączył do Niebiesko-Czarnych, gdzie miał okazję występować m.in. z Czesławem Niemenem. Prawdziwą sławę przyniosły jednak występy z Czerwonymi Gitarami. To właśnie ten zespół stworzył takie przeboje jak: “Matura”, “Historia jednej znajomości”, “Wróćmy nad jeziora” czy “Kwiaty we włosach”. Do dziś utwory te znane są milionom Polaków.

Krzysztof Klenczon został nawet okrzyknięty “polskim Lennonem” i podobnie jak Lennon zginął tragicznie w wieku ok. 40 lat. Było to więc prorocze porównanie.

W 1970 r. Klenczon opuścił Czerwone Gitary i założył nowy zespół Trzy korony. Z tym zespołem nagrał takie utwory jak “Nie przejdziemy do historii” czy “10 w skali Beauforta”

Dwa lata później, u szczytu popularności, zdecydował się opuścić Polskę. Wyruszył do Stanów Zjednoczonych, gdzie nagrał angielskojęzyczny album. Podczas pobytu w USA Klenczon pracował m.in. jako dozorca i taksówkarz. Ponoć zamierzał nawet wrócić do Polski, ale jego plany pokrzyżował tragiczny wypadek, do którego doszło w 1981 roku w trakcie powrotu z koncertu charytatywnego. Na koncercie pojawił się również Krzysztof Krawczyk, który po latach tak wspominał ten dzień:

Musiałem szybciej się położyć, bo rano odbierałem z lotniska rodzinę. I się rozstaliśmy. Może gdybyśmy dłużej posiedzieli, Krzysiek nie pojechałby akurat o tej godzinie i nie doszłoby do wypadku.

W ostatnich latach w Pułtusku coraz częściej przypomina się o tym, że Krzysztof Klenczon pochodzi właśnie z naszego miasta. Jego imieniem nazwano amfiteatr oraz pasaż. W ubiegłym roku powstał także mural, który możemy podziwiać przy pasażu. Zorganizowani także kilka edycji Festiwalu im. Krzysztofa Klenczona. Przy fontannie umieszczono natomiast ławeczkę Krzysztofa Klenczona, grającą jego przeboje.

W 2017 r. mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z p. Alicją Klenczon, która opowiedziała nam o swoim mężu. Zachęcamy do obejrzenia krótkiego nagrania.

Zapraszamy również do wzięcia udziału w quizie na temat życia i twórczości Krzysztofa Klenczona:

źródło: polskieradio24.pl, dzieje.pl

fot. Fot. PAP/Ireneusz Radkiewicz