/Nadnarwianko, Nadnarwianko, czemu nas zawodzisz?

Nadnarwianko, Nadnarwianko, czemu nas zawodzisz?

Pięć punktów w czterech meczach i miejsce w dolnej połowie tabeli – tak słabego początku sezonu Nadnarwianki w lidze okręgowej nie spodziewał się chyba największy pesymista. Remisy w Szydłowie i Ostrowii można było próbować tłumaczyć “wypadkiem przy pracy”. Bolesna porażka z Ciechanów wskazuje jednak jasno: tu nie ma przypadku.

Porażka w ostatnią sobotę nastąpiła w sposób trudny do wytłumaczenia. Do przerwy pułtuszczanie kontrolowali boiskowe wydarzenia i prowadzili 2:0. Łatwo stracony gol oraz kontuzje Nnamaniego i Rembiejewskiego totalnie odmieniły jednak widowisko. Goście w wyrachowany sposób zdobyli trzy bramki i mają już pięć punktów więcej od Nadnarwianki. Na siedem “oczek” uciekł natomiast lider ligi z Płońska.

Dwa pierwsze miejsca w tabeli dadzą przepustkę do piątej ligi, która powstanie od sezonu 2021/22. Trzecia pozycja może oznaczać grę w barażach, ale wcale nie musi (zależy to od rozstrzygnięć w wyższych klasach rozgrywkowych). Zespół Pawła Brodzkiego znalazł się zatem szybko mocno pod kreską. Pozostanie w “okręgówce” byłoby dużą porażką, biorąc pod uwagę że w drużynie występują ograni w wyższych ligach piłkarze.

W momentach kryzysu zespołom zwykle pomagają zmiany – nawet ustawienia. Być może powrót Macieja Ostrowskiego na pozycję stopera, przy wejściu Mateusza Pietronia na lewą stronę obrony, okazałabo się pomocne. Pułtuszczanie stracili już sześć goli, a sytuacje przeciwko Nadnarwiankce tworzył nawet słaby Wymarkacz Długosiodło.

Kłopot z pewnością czeka nas w ofensywie. Gdyby Nnamami i Rembiejewski byli w pełni formy, tworzyliby doskonały duet. Sęk w tym, że prześladują ich urazy i trudno liczyć, że ci piłkarze doznają trwałego ozdrowienia.

Uważana za głównego faworyta do awansu Nadnarwianka natrafiła zatem na szybkie problemy w lidze. Trzeba czym prędzej wrócić na zwycięski kurs. A w Bieżuniu w najbliższą sobotę wcale nie musi to być łatwe.

Autor: Mateusz Leleń